/s0001_0001.djvu

			'. 



II> 


1 
'-'

 V 


A 


A t 
- 


ZEIZYT 


..'. 


.. 


I j 



.. 

 


r-- 



 


. 


\ 


... 


. T 
. 


- .r 


"'-' 


'"_\. 


)o 


'-
		

/s0002_0001.djvu

			wiadomości 


służbr. 
· eo · raficznej 


kwartalnik wojskowego instytutu geo- 
graficznego w warszawie i sekcji geo- 
graficznej towarzystwa wiedzy wojsk. 


bulletin du service geographique 
revue trimestrielle de I'institut geographique militaire et de la 
section geographique (societe des sciences militaires) ił varsovie 


REDAKTOR - MAJOR JERZY LEWAKOWSKI 
SEKRETARZ - KAPITAN TADEUSZ SIKORSKI 
\ 


. 


telefon 8-22-17 
konto p. k. o. 14 638 
. 
adre,s redakcji: warszawa, wilcza 64 


,. 
I 


I 


WIADOMOŚCI SŁUŻBY GEOGRAFICZNEJ 
BULLETIN DU SERVICE GEOGRAPHIQUE 


Warszawa 
Varsovie 


październik -listopad - grudzień 
octobre - novembre - decembre 


ZESZYT 4 
CAHIER 
I 9 3 I 


TREŚĆ ZESZYTU TABLE DES MATIERES 


- INŻ. KPT. P. DUUAN: Sieci bazowe. 


... 


Róseau de la base. 



 


\! 


- MARJAN MAŁUSZYŃSKI: Zbiory kartograficzne bibljoteki Raperswilskiej. 
La collection cartographique de la hibllotheque de Raperswil. 


- INŻ. POR. JAN JANICKI: O racjonalizację budowy wiei triangulacyjnych 
w Polsce. 
Pour rationalisation de la construction des tours triangulatiques en Pologne. 


U NAS I ZAGRANICĄ. CHEZ NOUS et II L'ETRANGER 


\ 
Pomiary szerokości gtt'ograficznej Łysicy i azymutu z r. 1829 - J. Krassowski. 
Les arpentagee de latitude de la montagne Lyslca et azimut de .'annie 1829. 


o pomiarach długości U. S. A. - Kr. 
Les arpentages de Icng,łude U. S. A. 
Z najnowszych badań nad Atlandydą - Kr. 
Les plus neuye. obssrvations sur l'Atlantlde. 


KRAJ W OBRAZACH. LES VUES DE LA POLOGNE. 


Druga wystawa prac fotograficznych oficer6w Wojskowego Instytutu Geograficznego. 
la seoonde expositions des travaux phQtographiquee dell officiers de l'lnstitut G'ographique 
Militaire. . 


> 
SPRAWOZDANIĄ. COMPTES RENDUS. 
PRZEGLĄD CZASOPISM. REYUE DES JOURNAUX. 


Czasopisma polskie. 
Les journaux po lonais. 
Czasopisma zagraniczne. 
les journaux śtrangers. 


WIADOMOŚCI ŻEGLARSKIE. AVIS AUX NAVIGATEURS 


ZAŁĄCZNIK. L'ANNEXE. 
Mapa Mandżurji. 
La carte g'ographique de Mandchourie. 


DODATEK KSIĄŻKOWY. LE SUPPLEMENT. 
Fotogrametrja mjr. Lipko, ark. 1 i 2. 
Photogramm6trie c. 1 et 2. 


OK&. A D KliK O M P O N O W A Ł KPT. L EJ M A N L U C JAN.
		

/s0003_0001.djvu

			P. D U L I A N 
INZ. KAPITAN 


KOMITET REDAKCY lNY. COMJTE DE LA REDACTION. 


PŁK. KREUTZINGER JÓZEF, PRZEWODNICZĄCY. MJR. LEWAKOWSKI JERZY, REDAKTOR 
KPT. SIKORSKI TADEUSZ, SEKRETARZ, POR. PilOT BIENIAWSKI ADAM, KPT. BIERNACKI 
FRANCISZEK, KPT. CZARNECKI STANISŁAW, KPT. INl. CZARNOTA JAN, POR. CZARNOTA 
TADEUSZ, KPT. GRZĘBSKI STANISŁAW, MJR. HERFURT TADEUSZ, PROF. KALINOWSKI 
STANISŁAW, KPT. KOPCZYŃSKI FELIKS, PROF. DR. KRASSOWSKI JAN, PROF DR. 
lENCEWICZ STANISŁAW, KPT. M. B. lEPECKI, MJR. A. MARCHANO, PPŁK. OKOŁOWICZ 
NORBERT.. DR. PIETKIEWICZ STANISŁAW, MJR. INot. PlESNER WIKTOR. POR. SIEWIERSKI 
STEFAN, KPT. MAR. ŚllWERSKI KAZIMIERZ, PPŁK. INZ. SOKÓlSKI WITOLD. PPŁK. SZA- 
JEWSKI JÓZEF, PPŁK. WĄSIK WŁADYSŁAW, KPT. ZARYCHTA APOlONJU
Z. 


\. 


SIECI 


BAZOWE 


\ 


, 


I 
CZĘŚĆ TEORETYCZNA 


-...Al. 


BIBLlOTF KP. 
I WOJEWOv l A 
W CHEtt- 
NC 
 Ą'" ł \v 


* 1. W. tęp. 


DRUK UKOŃCZONO 22. XII. 1931 R. 


Przy stosowaniu obecnie używanych instrumentów i metod 
pracy. łatwo się przekonać. 'że oezp"średnie pomiary długości 
są dokładniejsze od pomiarów kątowych. Jednakże bezpośred- 
nie pomiary długości powodują duże koszta i pochłaniają wiele 
czasu. wobec tego zmuszeni jesteśmy ograniczyć je do minimum. 
stosując zatem w szerokiem zakresie pomiary kątowe. które są 
naogół znacznie tańsze i zabierają stosunkowo mniej czaSUj 
dokładność dają wprawdzie mniejszą. niż pomiary bezpośrednie 
lecz w zupełności dostateczną dla celów gospcdarczych. a nawet 
częściowo i dla naukowych. 
Obecnie przy przeprowadzaniu triangulacji. pomiary dłu- 
gości ograniczamy jedynie do pomiaru krótkich podstaw. czasami 
kilkakrotnie krótszych od boków sieci triangulacyjnej. 
Jeżeli z jakiegokolwiek bądź powodu nie możemy pomie- 
rzyć bezpośrednio jednego boku sieci triangulacyjnej. to długość 
tego boku. określamy na podstawie bezpośredniego pomiaru in- 
nego boku. zwanego podstawą lub bazą. 
Dokładność tego pierwszego boku sieci triangulacyjnej nie 
może przekraczać pewnej granicy. gdyż w całej sieci powstałby 
niedopuszczalny błąd. Zachodzi więc potrzeba. przy przeniesie- 
niu długości podstawy, pomierzonej bezpośrednio na jeden 
z boków sieci triangulacyjnej, dążyć wszelkiemi możliwemi środ- 
kami do otrzymania największej dokładności, ażeby wpływ błędu 
pierwszego boku sieci triangulacyjnej mógł być pominięty wobec 
wpływu błędów kątowych w sieci. 


. 


I REDAKCJA I ADMINISTRACJA PRZY Ul. WilCZEJ 64, CZYNNA 
DLA STRON W DNIE POWSZEDNIE OD GODZINY 10 DO 13. 


P R E N U M E R A T A ROCZNA Z PRZESYŁKĄ POCZTOWĄ 12 ZŁ.. ZESZYT ODDZIELNY 3 ZŁ. 
A B O N N E M E M T ANNUEl A l'E:TRANGER - 16 ZŁ., lE CAHIER - 4 ZŁ. 


Dr..
 i kUsze Wojskowego Instytut.. Geograficznego w Warszawie. 


Wladomo'cI SI. Oeogr. 17. 


257 
-
		

/s0004_0001.djvu

			. 


Zastanówmy się teraz jakie czynniki i w jakim stopniu 
wpływają na dokładność wyznaczenia długości boku wyjścio- 
wego triangulacji. Do otrzymania długości pierwszego boku 
sieci triangulacyjnej służą: bezpośrednio pomierzona podstawa 
oraz kąty tak zwanej sieci bazowej. Bezpośredni pomiar pod- 
stawy możemy wykonać z dostateczną dokładnością. Całkowity 
błąd przeniesienia zatem będzie spoczywał na drugiej części 
pomiarów, t. j. na kątach. 
Przy bliższych rozważaniach możemy się przekonać, że na 
dokładność przeniesienia wpływają: 
1) ogólny kształt sieci bazowej, np. sieć rombiczna, sieć 
trójkątowa i t. d., 
2) kształty poszczególnych trójkątów w sieci, 
3) dokładność pomiarów kątowyc
 w ,sieci bazowej. 
Pierwsze dwa punkty dają nam wskazówki do czego należy 
dążyć przy sporządzaniu projektu i przy wywiadzie w terenie. 
Na punkt trzeci, to jest na dokładność pomiarów kątowych 
w sieci bazowej, składają się najrozmaitsze czynniki, jak naprzy- 
kład: dokładność używanego instrumentu, w pewnych granicach 
ilość wykonanych pomiarów tych samych kątów, dokładność 
centrowania stanowisk, mocna budowa i stałość stanowisk. wa- 
runki atmosferyczne, umiejętność obserwatora wykorzystania 
najlepszych warunków atmosferycznych i t. p. 
W praktyce okazało się, że obserwacje kątowe można wy- 
konywać tylko w sprzyjających warunkach atmosferycznych, na 
które czeka się czasem dość długo. Dobry obserwator musi 
wiedzieć jakie warunki atmosferyczne są korzystne dla obser- 
wacyj kątowych i obserwuje tylko w takich warunkach, które 
dają pewność dobrych wyników. U początkujących obserwato- 
rów zdania takie jakoby obserwacje sprawiały pewne trudności, 
przyjmowane są z pewnem zdziwieniem, a to z te
o powodu, 
że niewyszkolony obserwator nie umie jeszcze tych trudności 
odnaleść. Przy wyrównywaniu wykonanych obserwacyj przypi- 
sujemy im waJ!i zależnie od ilości nastawień. a wiec obserwator 
musi dążyć to tego. a7eby wszystkie nastawienia były wykony- 
wane w tych samych. to jest dobrych, warunkach atmosfe- 
rycznvch. 
Z tei!o widzimy, że obserwacje wykonywane ze zrozumie- 
niem zadania, muszą być kosztowne i trwają dość długo. 
Należy więc zastosować tu naukową organizację pracy: 
cJ,odzić nam bedzie przedewszystkiem o otrzymanie m07Hwie 
najwiekszei dokładności przy tym samym nakładzie pracy. Prak- 
tycznie bedzie to pomiar kątów z różna ilością powtar7ań. 
Zadanie to 
tarano sie rozwiązać pierwszy raz w roku 1880 
przy pomiarze ..Goettin
er Basisnetz", na podstawie teorji opra- 
cowanei przez Schreibera. 
Niektóre państwa nie stosują tei metody pr7V sieciach ba- 
zowvch. mierząc wszystkie kąty z iednakowa dokła
nościa. jed- 
nak znajomość tej metody jest bardzo pożyteczna i pouczająca. 


258 
- 


l 
I 
. 


l 


* 2. Wymagana dokładność bezpośredniego 
pomiaru podstawy. 
Zbadajmy granicę. od której poczynając, wpływ pomiaru 
długości podstawy przestaje być skuteczny. 
Dany jest bok b. jako podstawa bezpośrednio pomierzona. 
Dokładność boków a i c otrzymanych drogą pośrednią z pod- 
stawy b powinna być jednakowa, gdyż sieć triangulacyjna może 
wychodzić tak z boku a, jak z boku c. 


B 


j 


c 


A 


b 


Mamy: 
b . A 
a=
 B sm i 
Sin 


b . C 
c = sin B sIn 


Obliczmy błąd względny boków a i c, to jest obliczmy 

 i
. Widzimy, że w ogólnej postaci a i b są funkcjami 
a c 
boku b i kątów A, B i C. Ażeby wyrazić to w kształcie linjo- 
wym, możemy napisać: 
log a = log b + log sin A - log sin B 
log c = log b + log sin C - log sin B 


lub 


log a = log b + qi (A, B, C) 
log b -= log b +w(A, B, C) 
Wiemy, że pomiędzy wielkościami A, B i O zachodzi jedno ró- 
wnanie warunkowe kształtu: . 


A + v I + B+ v 2 + C+v s - (180 0 + E) = O 
lub ogólnie: 


al VI + a 2 V 2 + as V s + w = O 


gdzie 


al = a 2 = a s = 1 
w = (A +B+ C-180 0 - E) 


259 
-
		

/s0005_0001.djvu

			Błąd sumy możemy przedstawić: 
11 2 (log a) = 11 2 (log b) + (i2 (ty) 
Na podstawie kilkakrotnego bezpośredniego pomiaru pod- 
stawy b możemy znaleść przybliżoną wartość średniego błędu 
podstawy b, a więc i średni błąd log. b. Biorąc wagę każdego 
kąta równą jedności, z teorji rachunku wyrównawczego (patrz 
np. Weigel, Rachunek wyrównawczy str. 135) wiemy, że 
l _ [FF] [a F]I 2 _ 2 1 
P- - [au] ; 11 ('f')-110 P 
[FF] = Fl2 +F22 +FS2 
[a F]2 = (at FI + a 2 F 2 + as Fs)2 
[a a] = a l 2 + a 2 2 + a s 2 
F - 3'f'. F. - 3'f' . F. _ 3'f' 
1- 3A ' 2- 3R ' s- 3C 
al = U 2 = as = 1 są to spółczynnki równania warun- 


kowego. 


/s0006_0001.djvu

			'- 


-- 


- 


Przyjmując błąd względny 500 1 000 przy błędzie tt'f' - 200 1 000 
całkowity błąd 
' i P-; wzrasta. tylko do 185 1 000 ' a przy błę- 
dzie Ii'f' - 100 1 000 wzrasta tylko do 98 
oo . Rzeczywiście więc 
błąd bezpośrednio pomierzone j podstawy może być pominięty. 

 = V(
r + (lif)2 
V ( 500 1 000 f + (200 1 000 r - 185 1 000 
V( 500 1 000 r + ( 100 1 000 r 


(1) 


l 
98 000 


(2) 


fi 3. Korzystny ksztalt sieci bazowej. 
... Sprawą tą zaczęto zajmować się dość dawno. Wszystkie 
badania doprowadziły do zgodnego wniosku, że ze wszystkich 
siatek bazowych najkorzystniejszą jest siatka rombiczna. (Patrz 
np. Zeitschr. fUr Math. u. Physik von Schlomilch 1868, rozprawa 
Helmerta). 
Rozpatrzymy tutaj tylko sieć bazową: trójkątową i rom- 
biczną, które spotyka się najczęściej w praktyce. 


aj Sieć bazowa trójkqtowa. 
Najpierw należy się przekonać jaki kształt trójkąta jest 
naj korzystniejszy. W' tym celu trzeba znaleść minimum błędu 
względnego boku a trójkąta, otrzymanego z bezpośrednio po- 
mięrzonej podstawy b dla danego stałego powiększenia p. 


" 


B 


.. 


c 


c 


A 


b 


Powiększenie 


sin A 
P= sin B 


a 
b 


262 
- 


1 


Będziemy mieli jedną niewiadomą A, bo B da się wyrazić 
przez niewiadomą A przy pomocy stałej p. 
Wiemy, że błąd względny boku a 
y 
( P-a n r - IiO"1 sinI l" 
 (ctg l A. + ctg l B + ctg A ctg B) 



 
1 


Ażeby zachodziło minimu 
' , potrzeba żeby 
f = ctg Z A + ctg l B + ctg A ctg B = minimum. 
Wyrazimy funkcję B przy pomocy funkcji A i stałej p: 
. B sinA 
sIn =- 
. p 


'1 


... 


B l/sinI A l V 
cos = V 1 - -----r = p pl - sinIA 
B V pl - sinI A a 
ctg = . A -ł 
Sin 
f = ct g 2 A + pl 1 + cos A ./ . . 
sinI A - sinI A y pl - sinI A = mInImum 


Musimy Lnaleść takie A, kt6reby spełniało warunek 
(Jf 
JA = O 


(Jf _ 
(JA - 


2 cos A 
sin 3 A 


2plcos A 
sinI A 


2 cos l A V 
sini A pl - sinI A - 


sinI A cos l A sinI A l 
sin 3 A V pl - sin! A - sin 3 A V pl _ sinI A = O 


Mnożymy przez sin 3 A i uwzględnia my, że cos 2 A+sin 2 A = 1 
] - 2 cos A (1 + p2) - V pl - sinI A - 


V COSI A sinI A 

cos2A pl-sinIA- V - =O 
pl _ sinI A 
Mnożymy wszyst ko przez V pl - sinI A 
- 2 cos A (1 + pl) V pl - sinI A - pl + sinI A - co SI A pl = O 


Zamiast sinI A , kładziem y (1 - cos l A) 
- 2 cos A (1 + pl) V pl - sinI A - (pl - 1) - (1 + pl) cos l A = O 
Dzielimy wszystko przez - (1 + pl) i oznaczamy 
pl _ l 
z= pl+l 


Mamy więc: 
2 cos A V pl - sinI A + Z + cos l A = O 


2&3 
-
		

/s0007_0001.djvu

			_.,..
 
Podnosimy do kwadratu stronami i sini A zastępujemy 
przez 1 -- cos' A 
(2 cos A V pl - sini A)2 = -- (Z + COS 2 A)I 
4 (pl - 1) cos l A + 4 cos 4 A = ZI + 2 Z cos l A + cos 4 A 
3 cos 4 A + [-- 2 Z + 4 (pl -- 1) ] cos l A -- Zl = O 
-- 2 Z + 4 (p2 -- 1) = -- 2 Z + 4 Z (p2 + 1) 
2 Z [-- 1 + 2 (pl + 1)] = 2 Z (2 p2 + 1) 
i osłatecznie: 
2 
 
cos 4 A + JZ (2 p 2+ 1) cos 2 A--3' = O 
Pamiętając o tern, że cos 2 A oie może być większy od jed- 
ności, rozwiążemy to równanie jako rów nanie drugiego stopn ia. 
cos 2 A = - 
 Z (1 + 2 p2) ::ł:: V 
 Z2 (1 + 2 p2)2 + 
2 
Przyjmując dla p kolejno wartości l, 2, 3 i t. d., otrzy- 
mamy wartość kąta A, przy której błąd względny boku a bę- 
dzie naj mniejszy. 
Obliczając przekonamy się, że kąt A w ten sposób obliczo- 
ny jest bliski 90°. Różnica pomiędzy kątem 90° a kątem A 
wynosi: 


dla p= 2 
.. p= 3 
.. p= 4 
.. p= 5 


1 ° 54' 
10 12' 
0 0 46' 
0° 31' 


. . . . . . . . . . . 


dla p = 10 


0° 08' 


. 


Widzimy więc, że ze wzrostem p, kąt A zbliża się coraz 
więcej do 90°. Wogóle dla p> 1 różnica ta jest tak mała, że 
za naj korzystniejszy trójkąt powiększający podstawę możemy 
przyjąć t rój kąt p r o s t o kąt n y. 
Zwykle w praktyce zachodzi potrzeba użycia kilku trójką- 
tów dla uzyskania odpowiedniego powiększenia. 
Normalny bok trójkąta I rzędu wynosi około 30 kw, dłu- 
gość bezpośrednio pomierzonej podstawy około 10 km. 
=
=3= sin A 
p 10 sin B 
dla A = 90°; sin B = 
. B ,...., 19° 
3 ' 
( I-'-" ) 1 2 "1 
cz -- 3' sin 2 1" 110 [ ctg 2 A + ctg 2 B + ctg A ctg B] 
2 . 2 1 ,,"2 2 B 
-- 3' sm !to ctg 
Jeżeli chcemy ażeby błąd względny 1-'-; nie stał się więk- 
l 
szy od 100 000 


264 
- 


, 
.' 


'\ 


100 l 000 -- "l/ł- sin 1" ctg B 
l l ../3 
ctg B = 100 000 sin l" V"2 
log 1/100000 5.00000 -- 10 
log V a/. 0.08804 
log l/sin 1" 5.31442 
log ctg B 0.402 46 
B ,...., 22° '\ 
B musi być większe od 22°. A więc nawet przy 3-krotnem po- 
większeniu nie można się posługiwać jednym trójkątem. 
Dla uproszczenia teoretycznego wyprowadzenia przyjmuje- 
my trójkąty podobne. Dla danego powiększenia p trzeba ustalić 
najkorzystniejszą ilość potrzebnych trójkątów i wartość kąta B. 
Al = A 2 = ... = An = 90° BJ = B 2 = .. . Bn 
b U b 
a -_o a --
--- 
l -- sin B' 2 -- sin B -- sini B 
b 
a n = sinnB 


I 

 
I 
r 


Uli l 
P =T= sinnB 
log p = log cosec n B = n log cosec B; n = log l
:s
c B 
Obliczmy 
: 
a 
b F b cos B 
Uli = -;-- n B ;. 2 = - n . n + 1 B = -- n all ctg B; FI = Fs = O 
, SlD SlD 
l 2 
P = 3' n 2 a 2 n ctg 2 B 
I-'-!ln .. /2 " . l " t B 
a; = n V"3 !tli sm c g · 
Podstawiając poprzednio otrzymaną wartość na n, mamy: 
1-'-"" = ../2 , " sin 1" 
-Ł--- ctg B 
Un V 3' 110 log cosec B 
Przyjęliśmy trójkąt prostokątny i stałą wartość na p, więc 
I-'- U U " zależne jest tylko od B. Znajdźmy B przy l-'- Un = minimum. 
II 
 
ctg B . . . 
log cosec B = minimum 
l cos B 
l l + t B cosec B SiI12B = O 
-- sin!! B log cosec B C g (log cosec B)2 
__ log cosec B + cos2 B -- O 
sin 2 B sin 2 B -- 


.. 


'\ 


lo,:! cosec B = cos 2 B 


265 
-
		

/s0009_0001.djvu

			Pamiętając o tern. że mamy tutaj logarytmy naturalne, dro- 
gą kolejnych przybliżeń znajdziemy 
B __ 26° 48' 


Dla powiększenia bazy przez szereg trójkątów. widzimy że 
ze wszystkich trójkątów przy stałej liczbie pomiarów naj korzy- 
stniejsze są t rój kąt y p r o s t o kąt n e t a k i e. w k t ó r y c h 
B '-' 27°. 
ObI ' p'a" dl . k . 
lczmy Un a pOWJę szema: 
p = 11 
n = log 11 1.041 39 __ 3 
log cosec 27° 0.342 95 


Niech: 


Iło" = l" 


.. 


p'a ll 3 
 /'2 . 1 " t 27 0 
Un = V'3 sm cg 
log 3 0.477 12 
log V lia 9.911 95 - 10 
log sin l" 4.68557 - 10 
log ctg 27° 0.292 83 
log lin la 5.36747 - 10 
log al(J.ulI 4.63253 
al(J.un 42907 
p. Uli 
 
Uli 43000 
Z tego widzimy. że przy powiększeniu l1-krotnem nie można 
stosować trójkątowej sieci bazowej, gdyż nawet w najlepszych 
warunkach otrzymana dokładność dla triangulacji I rzędu jest 
za mała. 


. 


b) Siatki bazowe Tombiczne. 


B 


.. 


" 


r 


B 


Dla uproszczenia weźmy prawidłowy romb. Niech 
A = Ci H = 2h 


266 
- 


.1 


Wtedy 


sinA. C b BI 
h = b ---:-- B sIn = _ 2 ctg 2 
sIn 


H = b ctg BI2 
Tutaj także bezpośredni pomiar uważany za bezbłędny. 
Waga boku H wyznaczy się ze znanego już nam równania: 
.! = [FF] _ [uFJ2 
P [Uu) 
Mamy jedno równanie warunkowe. które dla ułatwienia 
bierzemy na płaszczyznie 
A + B + C-180° = O \ 


A więc 


al = a 2 = as = l 
cH 
Fl=-=O 
cA 
F_ cH __J!.. 1 
2 - c B - 2 sin 2 B/2 
cH 
Fs = 3C = O 


l b 2 l b 2 
Pu -=- 4 sin" B/2 - 3.. 4 sin" B/2 - 


b 2 cos 2 B/2 
b 2 l sin 2 B/2 
sin 4 B/2 -- 6 sin 2 B/2 cos 2 B/2 


l 
6 
H2 
3 sin 2 B 


L 


}iH _ 
 " . 1 " l 
F- V'3 110 sm sin B 
Weźmy szereg rombów podobnych: 


e, C t 


El, 


B, 


II 


B, " 


Al = A 2 = An = CI = C 2 = C" i 


Bl=B2=Bn 


Hl = b ctg BI2 
H 2 = Hl ctg BI2 = b ctg 2 BI2 


.. .... ,.... ... ..... 


HII = b ctg n B/2 


267 
-
		

/s0010_0001.djvu

			Ze. względu na to, że Al = A 2 = Ali; B 1 = B 2 = Bn, 
to chociaż mamy więcej równań warunkowych w sieci złożonej 
z szeregu rombów, są one prawie identyczne i możemy przyjąć 
że mamy tylko jedno równanie warunkowe: 


A+B+ C-180° =0 
VIa wyznaczenia wagi boku HII będziemy mieli: 
F - 'd Hn = O 
1- 'dA 
F _'dHn 
2 - 'dB - - 
F _'d Hn - O 
s- 'dC - 


n b ctg 11-1 B/2 
2 sini B/2 


.!. _ ni b l ctg l (II -1) B/2 l ni b l ctg 2 (II -1) B/2 
P - 4 sin ł B/2 3 4 sin ł B/2 
l I b ctg' (n-1) B/2 l H' 
- '6 n ' = - ni n 
sin ł B/2 6 cos ' B/2 
sin ł B/2 
sini B/2 


l 
_ -n' 
6 


H'n 
cos l B/2 sini B/2 

 = .!. ni H 2 n 
PH n - 3 sin' B 


I1Hn 
 ". l " l 
Hn = VT n 110 sm sin B 


Powiększenie 


, HII 
P = b = ctg n BI2 
n = log p 
log ctg B/2 
podstawiając 11 w I1 H n mamy: 
HII 
I1 H n 
" " 
 
H V 3 Iio sin 1 Sl ' n B 
---;; = - 


log p 
log ctg B/2 


.. 


A . b I1Hn . . b 
ze y Hn = mml1num, to wystarczy że y 
l 
= minimum 
sin B log ctg B/2 
t C B + 
 l .!.= O 
log cotg B/2 sinlB os sin B [log ctg B/2]1 ctg B/2 sini B!2 2 
_ cos B log ctlł B I 2 + 2 sin B/2 cos B/2 l 
,. cos B/2 "2 = O 
sin B/2 sin B/2 sin B/2 

 cos B log (
) ctg BI2 = 1 


268 
- 


I 


skąd B ,..., 33° 32 ' 
Dla powiększenia podstawy przez szereg rombicznych sia- 
tek, przy stałej liczbie pomiarów, najkorzystniejsze są romby, 
w których ' 
B ,...., 33° 1/2 
Obliczmy I1 H H n dla tego samego powiększenia, co przedtem 
II 
przy siatkach trójkątowych. to jest dla 
p ,..., 11 
log p 1.04139 ,..., 2 
log ctg (B/2) - 0.521 03 


11 = 


Także niech 


\ 


110 " = 1'1 


I1Hn _ n 110" sin l" 
Hn - VT 
log 2 
log V I/. 
log sin 1'1 
log cosec B 
log liHn IHn 
log HII ItlHn 
Hn II1Hn 
I1HII 
Hn 


l 2. l " l 

 B = V - sln 
 B 
sm 3 sm 


0.301 03 
9.761 44 - 10 
4.68557 - 10 
0.257 73 
5.00577 - 10 
4.994 23 
98 680 


l 
100 000 


,..., 


Przy siatkach trójkątowych, przy tych samych warunkach 
mieliśmy błąd względny 40 
O ' 
Z e w s z y s t k i c h s i a t e k b a z o w y c h n a j kor z y- 
stniejsza jest siatka rombiczna. 


I 4. Najkorzystnłejszy rozklad pomiarów kątowych 
w sieci bazowej. 
Zadanie to sprowadza się do odszukania maximum wagi 
funkcji, w której wyraża się szukany bok. 
Teoretycznie rozwiązane zadanie nie będzie ścisłe, gdyż 
opiera się na przyjętych założeniach, które tylko do pewnego 
stopnia są zgodne z rzeczywistością. 
Zakładamy, że 
1) obserwacje są od siebie niezależne, 
2) średni błąd przypadkowy kąta pomierzonego w 11 
serjach. równy jest średniemu błędowi przypadko- 
wemu kąta pomierzonego w 1 serji, podzielonemu 
przez Vn. 


269 
-
		

/s0011_0001.djvu

			'- 


Przez to przyjmujemy, że błędy obserwacyj kątowych są 
obciążone tylko błędami przypadkowemi. 
Wiemy, że błędy obserwacyj kątowych są obarczone także 
błędami systematycznemi, a więc w tym wypadku, kiedy nie 
jesteśmy w stanie błędy systematyczne oddzielić od błędów 
obserwacyj kątowych, teorja opierająca się na powyższych zało- 
żeniach nie miałaby praktycznego znaczenia. Mając to na uwa. 
dze, staramy się dobierać takie metody obserwacyj kątowych, 
ażeby błąd systematyczny zmniejszyć do wielkości, którą mo- 
żnaby już pominąć w porównaniu z wielkością błędu przy- 
padkowego. 
W praktyce nie daje się to ściśle uzyskać i dlatego też 
przyjęta zasada, że średni błąd kąta z n seryj równy jest śred- 
niemu błędowi kąta pomierzonego w jednej serii podzielonemu 
przez V n - jest słuszną dla n nieprzekraczającego pewnej gra- 
nicy, poczem w miarę wzrastania n coraz szybciej traci na ści- 
słości. O tern należy w praktyce pamiętać przy obliczaniu naj- 
korzystniejszego rozkładu pomiarów kątowych w sieci bazowej, 
gdyż może ono być wtenczas do pewnego stopnia ścisłe, o ile 
zmniejszymy do minimum wpływ błędów systematycznych, co 
w obecnym stanie techniki pomiarów kątowych nie jest jeszcze 
całkowicie osiągnięte i dlatego nie można się ściśle przytrzymy- 
wać teoretycznych wyników, lecz należy wprowadzić dodatkowe 
warunki, wynikające z praktyki. 
Rozwińmy teorję S c h r e i b e r'a. 
Oznaczmy przez: 
x, y, z . prawdziwe wielkości 
A, B, C.. obserwowane wielkości 
(1), (2), (3) . prawdziwe błędy obserwowanych wielkości 
Plt P2, Ps . wagi obserwowanych wielkości 
fI' f2, fs. . . . równania warunkowe, zachodzące między 
prawdziwemi wielkościami 
li = f (x, y, z ...) szukaną wielkość. 
Możemy przedstawić: 
x = A + (1) 
y = B + (2) 


. 


......... 


wtedy li = f [A + (1), B + (2), C + (3) ...1 = f (A, B, C...) + 
+ : i (1) + :
 (2) + :
 (3) + ... 


Oznaczając: 


Uo = f (A, B, C...) 
at 
II = a A 
at 
1 2 = a B 


270 
- 


mamy 


li = U o + II (1) + 12 (2) + ls (3) + ... 
Wyrazy z iloczynami i kwadratan,ti błędów ,£!), (2), (3)... 
pomijamy, gdyż zakładamy, że obserwacJe wykonahsJIlY dokład- 
nie i błędy powyższe są bardzo małe. 
Dalej mamy: 
fi = r. [A + (1), B + (2) ...] = r. (A, B, C ...) + 
+ 

 (1) + 

 (2) + 
 
 (3) + ... 
Oznaczając tutaj: 


W l = r. (A, B, C...) 
a fi 
al = a A 
ar. 
a 2 = a B 


'\ 


mamy: 


u = U o + li (1) + 1 2 (2) + ls (3) + ... 
r. = W l + al (1) + a 2 (2) + al (3) + ... = O 
f2 = W 2 + b l (1) + b 2 (2) + ba (3) + .,. = O 


q I............................. !
:. 
Mnożymy równania warunkowe fi' 12, ... przez korelaty 
kit k 2 ... (kit k 2 ... są narazi e dowolnemi wielkościami stałemi) 
i dodajemy do wielkości szukanej li 


u = llo + Wi ki + w 2 k 2 + ... + 
+ li (1) + ai (1) ki + b i (1) k 2 + ... + 
+ 1 2 (2) + a 2 (2) k 2 + b 2 (2) k 2 + ... + 


.................... 


Oznacz,ając: 


U'ł = llo + wiki + W2 k 2 + W I kI + ... 
Li = II + ai ki + b i k 2 + Ci kI + ... 
L 2 = 1 2 + a 2 ki + b 2 k 2 + C2 kI +... 
\" 
.......... ....... .."....... 


I . 


wtedy 


u = U o + Li (1) + L 2 (2) + L. (3) ... 


Każdemu dowolnemu zespołowi korelat klt k 2 , ka ... odpo- 
wiada pewna wartość na Uo, do której należy prawdziwy błąd 
E = Li (1) + L 2 (2) + LI (3) + ... 


271 
- 


..
		

/s0012_0001.djvu

			-' 


Błąd E jest niewiadomy , bo nie znamy prawdziwych błę- 
dów (1), (2), (3)... Znamy jednak błąd średni. Ponieważ jak zało- 
żyliśmy wielkości A, B, C... są od siebie niezależne, to na za- 
sadzie prawa przenoszenia błędów z metody naj mniej szych kwa- 
dratów (np. Weigel R.W. str. 287) średni błąd M funkcji U będzie: 
M Z = L\mZI + V 2 m z 2 + Vsmzs + 
u 
a waga p funkcji CJ przedstawia się: 
1 L\ L Z 2 LZs, 
-=- +-+-1'" 
P Pl P2 Ps 
Zadaniem naszem jest znalezienie muimum wagi funkcji dla 
stałego nakładu pracy. Wyrazić to można, że suma wag jest stała. 
Pl + P2 + Ps +. . . = S 
Chcemy znaleść takie wartości PloP2'PS ... , oraz kI' k J , ks... , 
dla których 
 będzie minimum. Ażeby to otrzymać, obieramy na 
razie dowolną stałą (J i 
 przedstawimy w spoąób 
nany z me- 
tody naj mniej szych kwadratów. 
F - 1 _ VI + LJ2 + L2s + + C 2 ( + + 
- P - - - - .. . Pl Pl Ps ... - S) 
Pl Pl Ps 
Różniczkujemy względem kI' kI, ka ... i względem Pl, Pl, pa .. . 
i przyrównywujemy dQ zera. 
'aF 2L, 2LI 2La + [ UL ] 
-=-UI+-Uz+-Ua ...= - =0 
'ak, P, PI Pa P 
'a F = 2L, b , + 2LI bl + 2La ba + . .. = [ bL ] = O 

 
 A A P 


, 


'aF = _ L: I + C2 = O 
'aPI PI 
'al<' = _ £2. + CJ = O 
'apz PZl 


Przez P oznaczaliśmy wagi, a więc p może przyjmować 
L2. 
tylko dodatnie wartości. Z równania C2 - r
 = O mamy: 
I Li I ' 
P i = ----c- 

ILI 
Ip = S = ----c- 
l S 
c- 
ILI 

 = 
 f,1 (11.. 1 1 + ILzl + ILsl + ...) = 
 1
12 


272 
- 


, 


A więc d o o t r z y m a n i a m i n i m u m ; p o t r z e b a 
aby suma bezwzględnych wartości L była minimum 
I 11..1 = minimum 
Podstawiając wartości 
.!.. _ 
IL: 
 
Pi - S I Li I 
w drugą część warunków do minimów 


q 


r [
] = O 
l 
b

. . 
 


\ 


otrzymamy: 



 ILI ( u,L, + uIL. +... U n Ln ) - O 
s IL,I !Ltl I LII I - 
Jeżeli u = :f: 1, zależnie od tego czy L> O czy też L < O, to 
możemy napisać: 

 ILI ( u,u,IL,1 + ulutlLtl + Un U n 'Ln I ) - O 
s IL,I iLtl ... ILnl - 
a ponieważ 



 1LI =/= O 


więc musi być 
UIU I + U 2 U 2 + . . . + U n Uli = O i t. d. 
Ostatecznie ogólnie musi być: 
I [u uj = O 
q [b uj = O 
- - .. .. .. .. . 


Warunki te wyrażają związki pomiędzy Ulf U 21 u. ... , 
b l1 b 2 , ba ..., CI, C 2 , Cs ..., ... i tylko w wyjątkowych wypad- 
kach mogą być spełnione. 
Mieliśmy 



, 


S 
Pi = 
 ILI I Li I 
a więc dla wypadku, kiedy q równań na L będą równe zeru: 
LI = 11 + ulki + b l k 2 + c 1 k. + . . . = O 
L 2 = 1 2 + u 2 k l + b 2 k 2 + c 2 k. :+- ... = O 


.. III .. .. .. . .. .. .. III .. III .. .. .. .. . . .. .. .. . .. .. .. 


Lq = Iq + uii + bi2 + ci. +... = O 


WIadomości SI. Oeoll'r. 18. 


273 
-
		

/s0013_0001.djvu

			wszystkie równania warunkowe. których było q odpadają. gdyż 
dla L, = O także i Pi = O. co znaczy. że waga obserwowanej 
wielkości A i równa jest zeru i wielkość A i nie powinna być 
obserwowana. Znikną również równania 
[a vJ = O 
[b vJ = O 
[e vJ = O 


J 
I 


[q vJ = O 
bo al' a 2 , lis . . ., biJ b 2 , ba ..., ... były pochodnemi cząstko- 
wemi równań warunkowych. Jeżeli nie obserwowaliśmy q wiel- 
kości A, to powyższe równania warunkowe nie zachodzą. 
A więc. zawsze dla wypadku kiedy q równań L = O nie 
będzie warunków 


[a vJ = O 
[b vJ = O 


i będzie istniało minimum funkcji F = 
 do czego już w y s- 
t a r c z y ażeby 



 ILI = minimum 



 S. Wyznaczenie minmum 
 IL[. 
Widzieliśmy. że twierdzenie Schreibera doprowadziło do 
wyznaczenia minimum sumy bezwzględnych wartości linjowych 
funkcyj. których liczba jest większa od liczby zmiennych. Roz- 
wiązanie ogólne tego zadania jest dość żmudne. (Patrz np. Jung 
Gewichtsverteilung in Basisnetzen). W praktyce geodezyjnej nie- 
ma potrzeby stosowania ogólnych metod. zastosowanie prób przy 
pewnem doświadczeniu umożliwia łatwiejsze i szybsze osiągnię- 
cie celu. 
Szczególny przypadek z jedną zmienną. tak 
zwana metoda środkowej wartości. 
Dla szczególnego przypadku z jedną zmienną marny bardzo 
proste i sz-y bkie rozwiązanie zadania. 
Mamy n funkcyj 


L 1 = al k l + 1 1 
L 2 = a2 k 2 + 1 2 
Ls = aska + la 


L" = a/lkl+l" 


274 
- 


Trzeba wyznaczyć kit tak by 
 ILI = minimum. Przekształćmy 
powyższe funkcje w ten sposób; ł-ł... 
L 1 = ad k l +
) 1 
a, 
L 2 = a 2 (k 1 + 
 ) 


" III III III III , III III III III III 


L" = a n (k 1 +
) 
a" 


i 
i uporządkujemy Li według wielkości algebraicznych li ma . - 
lejących U i 
.!!.>
>
-... >
 

 
 
 
 
 
Wiemy już. że minimum 
 musi nastąpić dla takiej war- 

ości k 1 , przy której jedna z wielkości Li naprzykład L,. równa 
Je
t 
e
u. W danym wypadku q = 1, kI ma znaczenie korelaty' 
z 1l0SCl korelat wnosić możemy o ilości równań warunkowych): 
kl = _ 
 t1 od 
a. 


wtedy 


L,. = O 


!.,) 
Jeżeli rzeczywiście dla kl = - 
:: ma zachodzić minimum. 
to dla wartości 


k i,. 
1 = - - ::!:: li kI 
al' 

 ,L, powinna się zwiększyć lub przynajmniej być stała 
LI = al (kI + 
ł,) 


./ 


L 2 = a 2 


kI + 
) 
(12 


io 


liro 


III III III III III III III . III III III " 


1/ 


LI. = O 


Dla kI ::!:: dkl 


" .. " " " III III . .. " " " 


L'l al (kI::!:: dkl + !.!.- ) = LI ::!:: al dkl 
Ul 
L' 2 - a 2 (kI ::!:: li kI + :J = L 2 ::!:: d 2 d kI 


" III " III .. III III " " . " " " " III . " " 


.. III III III III " " III III III 


VI. = a,. (::I::: ci kI) 


= LI' ::!:: ar d kI 


III " " " " " III III " .. III " III 


III III . III " . III III " III " 


:1: IL'I = 1: ILI :;t; dkl :1: (v a) 


275 
-
		

/s0014_0001.djvu

			gdzie Vi = :f: 1 zależnie czy Li E: O. Tworzyć marny sumy bez- 
względnych wartości L, jeżeli więc L j = - I Li J to musimy całe 
, . L (k + li ) . , kt ' t 
rowname i = ai 1 Uj pomnozyc przez V i , ore w ym 
wypadku = - 1. 
Wtenczas będzie 
Vi Li = I Li I 
I L',. 1 będzie zawsze równe I a" d k 1 1. 
Przyglądając się bliżej spostrzeżemy, że ponieważ 
Ll, L2 .,. Ln 
uporządkowane są według algebraicznych wielkości malejących. 
li . k l" t 
Uj l 2 = - Q;' o zawsze 


dla i < r będzie Vi ai = I a, I 
'\: dla i > r będzie Vi ai = - I ai I 
bo nawiasy wartości 
Li = ai (kl + 
; ) 
dla \ 
i < r mają wartość dodatnią, czyli I Li I = I ai I (kl + 
:) 
i > r mają wartość ujemną, czyli I Li I = -I ai I (kl + 
;) 


li' ... 


Łatwo spostrzec, że nawias dla i = r jest równy zeru, więc 
V,. dla zachowania warunku 
VI' L'I' = I L'.. I 
musi przyjąć znak przyrostu d kl, kiedy a,. = I a" I, natomiast 
znak przeciwny niż znak przyrostu d kl dla a,. = - I ar I. 
W tożsamości 

 I L' I = 
 ILI :f: d k 1 
 (V aJ 
wyraz :f: d kl 
 (V aJ możemy przedstawić 
:f: d kI (\ ali + I a21 + I a"-1 I :f: I ar I - I a,+1 I - ... I a n I J 
Jeżeli ma zachodzić minimum 
 I L I, to 


. 



 I L' I > 
 I L I 
:f: d kl 
 (v aj > O 


czyli 


Inaczej, 
dla + dkl (1) I ali + ." I a"-1 I + I ar I > I a,+1 I + ... I a n I 
dla - d k1 (2) I mi + ". I a r -1 I < I a,. I + I a,+1 I ". + I a n I 
276 
- 


Możemy to przedstawić inaczej, dodając do obu stron ró- 
wnania (1). 


I ali + I a 2 1 + ... + I a r -1 I + I ar I 
! 
i dzieląc przez 2, otrzymamy 
1 m i n m 
.I al J + I a21 + ". + I a"-1 I + I ar I > 
 Ł I ai I 
. .' i=1 
Dodając zaś do obu stron rówminia (2). hł. 
\ I al I + I a 2 1 + ... + ". I a , '-1 ' 
i dzielą
 'przez 2, otrzymamy 


fb 


(la) 


i n 
< '\2.. 
 
I ad + I a21 + ... + ! 0"-1 I - 2 i...J I aj I 
, i l 
Sposób znalezienia tej wartości kI, dla której 
nimum będzie następujący: 
Wyrażenia 


d 


(2a) 


3 



 ILI = mi- 


Li = ai k 1 + li 
sprowadzamy do formy 
. " i I- 
Li = at (kl + a: ) 
 LtT ah 
i porządkujemy według algebraiczn ch wielkości malejących 


li 
ai ' 


1$:\ t 


znajdujemy sumę bezwzględnych wartości 
i n 
Ł lai li 
i l 



 


,.. 


s 


, i 


sU?I
jemy tyle kolejnych wartości I aj I, ażeby suma tych war- 
toscl przekroczyła lub była równa 

 


i n 

 Ł laj I 
i=1 
Jeżeli I ar I jest ostatnim wyrazem, który 
prz,ekroczenie lub równość wartość 


f., 


ił 


w sumie spowodował 


i- n 

 Ł 
\ .. i- I 
to minimum ma miejsce dla 
ł 


"} 


r , 


f (' t.l 


I aj I 


. l 


't' t 
Ił 


II' ' 


k. = 
f 


_------v- 
lir 


277 
-
		

/s0015_0001.djvu

			- 


A 6. Kryterjum minimum. 
Możnaby wyprowadzić sposób znalezienia minimum.
 l L I 
dla większej ilości zmiennych, lecz ogólne wyprowadzenIe Jest 
już więcej skomplikowane i I?osiada ch.arakt!r tylko teor
tyczny. 
Natomiast pożytecznem będzIe poznanIe ogolnego kryterJum dla 
znalezionego minimum. 
Po rozpatrzeniu dwóch typowych siatek bazowych przeko- 
naliśmy się, że naj dokładniejszą i naj prostszą będzie siatk:ł ba- 
zowa składająca się z pojedyńczego rombu. To też w naJnow- 
szych sieciach triangulacyjnych, siatka bazowa przedstawia się 
jako pojedyńczy, lub conajwyżej podwójny romb. Zasada ta 
miała także zastosowanie w Polsce przy sieciach bazowych, wy- 
konanych przez Wojskowy Instytut Geograficzny. . 
W praktycznem rozwiązaniu tego zadania przekonamy SIę, 
że rozwiązanie siatki bazowej składającej się z podwójnego 
rombu sprowadzi się do znalezienia 2 niewiadomych korelat 
kI i k 2 : Rozpatrzymy więc kryterjum dla 2 niewiadomych, które 
daje się uogólnić dla n niewiadomych. 
aj Zarys potrzebnych wiadomości z teorji wektorów. 
Wek t o r e m nazywamy skojarzenie wartości liczbowej do- 
datniej z określonym kierunkiem. Pojęcie wektora oznaczamy 
literami z kreską. 
Wektor A = A. 
Jeżeli A jest symbolem wektora, to przez A bez kreski bę- 
dziemy oznaczali jego natężenie; jest to zawsze wartość ska- 
larna dodatnia. (Skalar jest to wartość liczbowa nie związana 
z kierunkiem). . . 
Wektor jest określony przez rzuty swoJe na OSI
 u
ładu 
spółrzędnych. Rzuty te uw
żamy za skal
ry. D!a 2 nIewIado- 
mych będziemy rozpatrywah układ pł
skl o, oSIach p
ostopa- 
dłych. A więc w tym wypadku wektor A okreslony będzIe przez 
A) = rzut wektora A na oś k., 
Al = rzut wektora A na oś kl. 
Wektorem j e d n o s t k o w y m nazywamy taki wektor, który 
posiada kierunek wektora A, a na
ężenie równe jedności 
_ A 
A= 
V A2) + AI 2 
S u m ę wektorów A + Ii można sobie przedstawić jako 
wektor trzeci c, który jest przekątnią równoległoboku, zbud
: 
wanego na wektorach składowych. Według znanego "! 
eomet
Jl 
twierdzenia, wartość rzutu wektora e na dowol!!ą. 
 rowna SIę 
sumie algebraicznej wartości rzutów wektorów B I C. 
CI = .4 1 + B 1 
C 2 = A 2 + B 2 


278 
- 


Iloczynem skalara u przez wektor A nazywamy wek- 
tor B, którego natężenie równa się £lA, zaś zwrot jest zgodny lub 
przeciwny względem wektora A, zależnie od tego czy skalar 
u jest dodatni, czy też ujemny. 
B - uA 
Z tego widzimy, że każdy wektor można uważać jako ilo- 
czyn_ jego wartości skalarnej A (natężenia A) przez wektor 
V A 2 o natężeniu jednostkowem. 
AlI + A 2 
Ił o c z y n e m s k a l a r n y m 2 wek t o rów A i B nazywa- 
my 
elkość skalarną równą iloczynowi natężenia jednego wek- 
tora A przez wartość rzutu nań drugiego wektora B. 
lA BJ = A.B cos (A,B) 
W tym paragrafie iloczyn skalarny oznaczać będziemy przez [ ] 
Z tego widzimy, że jeżeli A ..l B to 
lA B] = A.B cos 90° = O 
Wiemy, że wartość rzutu wektora na pewną oś równa się sumie 
war
oś
i rzutów jego składowych na tą samą oś. Możemy więc 
napIsac: 
[lI :B] = A. rzut B(nrl 'A) 
m 
rzut B(/I(' 'A) = B! cos (A,1) + B 2 cos (A,2) , stąd 
lA B] = A.B 1 cos ({i,1) + A.B 2 cos (A,2) .. 
gdzie (A,1) i (A,2) są to kąty zawarte między wektorem A, a osia- 
mi spółrzędnych kI i kz. A więc 
lA B] = A) B 1 + A 2 B 2 
... Iloczynowi skalarnemu wektora przez sumę kilku wektorów 
przysługuje pr a wo r o z dzie l c zo ś ci. 
rA (8 + e)] = .1. (B + C}1 + A 2 (B + C)I 
= AlB) + AlB: + Al Ct + A 2 C 2 
= lA BJ + lA c.] 
Weźmy pewną funkcję ciągłą 
f (kI, k 2 ) 
i niech jej pocho@ę cząstkowe 
ar ..!1 
ak) , ak: 
będą też funkcjami ciągłemi. Nadajęc kI i k: przyrosty d kI i d k: 
r ar. ar. 
d = 2k) d/'l + ak; dA'!, 


279 
-
		

/s0016_0001.djvu

			Uważajmy teraz 


dkl i dk 2 


za rzuty na osie ki i k 2 pewnego wektora jednostkowego dk , a 
-
i _!L 
'dkl 'dk 2 
za rzuty na te same osie innego wektora, który nazwiemy 
gradjentern f 


II 
Wtedy df przedstawi się jako skalarny iloczyn 2 wektorów 
- df = 19rad f , dk] 


grad f 


Zastanówmy się kiedy df osiągnie maximum, jeżeli za zmien- 
ną obierzemy wektor jednostkowy dk . Pamiętać należy o tern, że 
zmiana może zachodzić tylko w kierunku, gdyż natężenie wek- 
tora dk jako wektora jednostkowego musi się zawsze równać 
jedności. Napiszmy to tak: 
- df = grad f . rzut dk" " gl'Qd { 
= grad f . dk cos ( grad f, lIk) 
Ponieważ z określenia zmiennej wynika, że skalar grad f jest 
stały, a także skalar wektora dk jest stały i równa się jedności, 
więc m i n i m u m dla df zachodzi gdy 
cos ( grad f , dkl 
 + 1 
i maximum gdy 
cos ( grad f , d k) = - 1 
. 
m i n i m u m zachodzi wtenczas, gdy wektor jed- 
przyjmie kierunek z g o d n y z wektorem grad f, 
r 


Innemi słowy 
nostkowy dk 
a więc gdy 


.. 


dk = + grad f 
Maximum zachodzi, gdy wektor jednostkowy dk przyjmie kieru- 
nek odwrotny niż grad f , to jest gdy 
dk = - grad f 
A więc grad f jest to wektor. którego kierunek wskazuje 
nam największy spadek funkcji. 



 


b) Kryterjum minimum. 
Rozpatrzmy naszą funkcję f dla 2 zmiennych ki i k 2 . 
ILI = VlLl = vduskl + b 1 k2 + h) 
IL21 = v 2 L I = V2(U2kl + bsks = 12) 


., .. .. .. . .. .. " .. .. .. .. " .. III " .. " " " " , " 


1 £ I = IJ £ = v ( U k 1 + b k 2 + l ,,) 
Ił Ił Ił Ił II Ił 


280 
- 


Oznaczmy 


l = 
ILI = kduIV l + U2 V 2 + ... + u"v,,) + 
+ k 2 (b l v l + b 2 v 2 + ... + b"v,,) + 
+ IIV l + 12v2 + . . . + l"v" 


0. 


wtedy 


Bl = UIVl + U2V2 + ... + u"v" 
B 2 = blv l + b 2 v 2 + ... + b"v" 


I f = kiB l + k 2 B 2 + 1:(lv) 
df ef 'df 
= 'dkl dkl + 'dkl dk 2 
df = Bldk l + B 2 dk 2 v 
, '. 
. Bl.i B 2 m
żemy. uważać za rzuty pewnego 

kto
a E 

 
oSie. ki 1. k 2 . z
s dkl 1 dk 2 za rzuty na te same osie wektora dk . 
Pomewaz dkl 1 dk
 są dowolne, wię c mogą to być także rzuty 
pewnego wektora Jednostkowego dk . 
d{ = [B, ak] 


ił 

eżeli E jest wektorem, to także Ul, U 2 , ... U" musimy uwazac 
Jako rzuty pewnych wektorów WI. 
2' .
. 
 na oś ki, a b l , 
P b2 ' :.. b
. za rzuty tych samych wektorow WI, W2, ... w" na oś k 2 . 
omewaz 


- El - _ .!.L 
- 'd/(, 
- B 2 = - :£ 
więc z poprzedniego naszego określenia 
grad f=-E 1 


Niech 


E = VIWI + V2W2 + ... + v" w" 


LI = O 
L 2 = O 
a inne L są różne od zera i 
I Lr I = V r Lr gdzie r = 3, 4, 5, 
Ponieważ LI = O, L 2 = O to 
VI = ::ł:: 1 
IJ 2 = ::ł:: 1 


t 


""" n. 


: 


ł-. 


1 


zaś 


. 


V,. 
są lb jednoznacznie określone i przyjmują tylko jedną wartość + 1 
a 0-1. 
Mieliśmy 


li { = l E, dk ] 


281 
-
		

/s0017_0001.djvu

			Jeżeli chcemy poruszać się w kierunku największego spadku 
funkcji -ł: to dk musi mieć kierunek naj większego spadku funkcji. 
Niech dk ma kierunek największego spadku funkcji; . 
mamy 


d l = [( VI LVI + V 2 W2 + ... + V Ił Wn J. ilk J 


Na zasadzie prawa przemienności 
d f = VI LWI tik J + V 2 [W2 dk J + ... + V Ił [Wił dld 
) 
Wartość d f w kierunku spadku funkcji. to jest w kierunku 
wektora jednostkowego dk będzie wtenczas największa. jeżeli 
każdy pojedyńczy składnik sumy d l 
Vi [Wi clk J 
do tego dopomoże lub przynajmmeJ będzie neutralny. V r mogą 
przyjmować tylko jedną wartość albo + 1. albo - 1 i są jed- 
noznacznie określone przez wektor jednostkowy w kierunku naj- 
większego spadku funkcji. natomiast VI i V 2 mogą przyjmować 
wartości ::f:: 1 i nie są jednoznacznie określone. Ażeby więc 
wyrazy 


VI [LV clk J 
V 2 [w clk 1 
pomagały do największego spadku funckji. lub przynajmniej były 
neutralne. potrzeba by wartości te miały ten sam znak co wek- 
tor jednostkowy w kierunku największego spadku dk . Czyli 


VI [WI dk 1 > O 
V 2 [W2 clk .I > O 


(1) 



 


Gdyby żadne L nie były równe zeru. to nie byłoby ostat- 
nich warunków. gdyż wszystkie V byłyby jednoznacznie okre- 
ślone i minimum d f znajdowałoby się w kierunku gradjenta r. 
to jest w kierunku wektora - Ił. W wypadku ogólnym z po- 
wodu warunków (1) nie jesteśmy w stanie wektorowi clk nadać 
kierunku gradjenta. 
Przekształćmy wyrażenie d f. rozkładając wektor Ił w ozna- 
czony sposób 
Niech p będą dowolnemi rzeczywistemi liczbami. Weźmy 
pod uwagę dwa nowe wektory 


A' = Pl IV! + P2 W2 
a wektor A" wyznaczymy z równań 
[WI A"] = O 
[W2 A"] = O 


(2) 


(3) 


282 
- 


W ektor A' jest sumą wektorową wektorów WI i W2. pomno- 
żonych przez spółczynniki skalarne Pl i P2, a z rówEań _(3) wy- 
nika, że wektor A" jest prostopadły do wektorów /111 i /112; skąd 
A" -ł- A' 


Każdy wektor będziemy moJ;!li rozłożyć na dwa wektory. 
jeden wzdłuż wektora A' i drugi w
dłuż wektora A". Rozłóżmy 
wektor A w ten sposób 
A = A' + A" 


( 


\ 


Będziemy mieli 


Ali = Li - Pl IV! - P2 W2 


A" podstawiamy w warunki (3) i mamy 
[WI A] = Pl [WI WIJ + P2 [lVI lV2] 
[W2 AJ = Pl [W2 W2] + P2 [W2 W2] 
Z rozwiązania równań (4) otrzymamy wartości 
możemy wyznaczyć A' i A" . 
Przyjęliśmy. że LI = O i L 2 = O. Niech 


(4) 


na Pl i P2 poczem 


A = vsws + V4W4 + ... + VII /II" . to 
A = A" + A' = A" + PIWI + P2W2 
Ił = A + VIWI + v2W2 
Ił = (pl + VI)WI + (P2 + V 2 )W2 + A" 
Oznaczmy przez 
B' = (pl + vI) WI + (P2 + v 2 ) W2 


Wtedy 


Ił = B' + A" 
Porównując B' z A' widzimy. że wektor Ił został rozłożony 
tak samo jak wektor A. 
_ Roz łożony wektor clk w analogiczny sposób na wektory 
dl? i dI?'. 
Uk = dk' + dk" = CI dl,.' + C2 dk" 
Dla iloczynu skalarnego 2 wektorów mamy prawo 
[X Y] = Xl fI + X2 f2 
Przyjmując x = Y przez analogję mamy 
[clk dkl = [CI lW CI clk'] + [C2 d1?' c 2 d7?'] 
Dla wektorów jednostkowych mamy 
[ lIk dN J = 1 
[ elk' dJ?] = 1 
[ dk" 117?' J = 1 


283 
-
		

/s0018_0001.djvu

			, 


czyli 


. &1 + C2 2 = 1 (5) 
tory 


eważ kierunek, a więc i znak określają już same wek- 
.'- CI > o 
t . 
 , 
C s > o ' 
Warunki (1) możemy napisać 
VI [ (WI CI d k' ) + (WI C 2 dl?' ) ] > O 
V 2 [ (W2 CI d Je' ) + (W2 C 2 dl7' )] > O , 
CI i C 2 
oże
y pominąć, bo są zawsze dodatnie. 
_ Wiemy JUŻ, że każdy w kt b - 
dk', j est pro stopadły do każde or z o szaru I naprzykład A', B' , 
kład A" B" d k" 'k )!o wektora z obszaru II naprzy- 
, , , CO wym a z Ich określenia, Oprócz tego 
A'; -L Wt 
..iF' -L W2 


(6) 


i będziemy mieli 
d l = rB' dk' ] CI + [ A" dl?' ] OJ " (8) 
Największy spadek funkcji, to jest minimum dla d l zajdzie 
wtencz
s kiedy równocześnie (t) l 
[ B' dl? ] C1 = minimum 1', r"-. 
[ A" d k" ] 
 = minimum 
Rozróżnimy 2 wypadki. 1 
1) kiedy B' d
 z powodu ograniczenia warunkiem (7) moźe 
przyjmować tylko wartości dodatn ie. Wtedy dla" otrzymania 
minimum d f wystarczy tak wybrać d k by I .
 
dk = dk" 


czyli także 


Dla tak wybranego d k będziemy mieli 
dk' = O 
[ B' IT ] CI = O 
J CI = Q " 
a C2 osiągnie największą wartość to jest + 1, a jak wiemy z te- 
orji wektorów, ponieważ d kir ma kierunek A" więc iloczyn wek- 
torowy' J 
[ A' ; dl?' ] 


i\:. , 


dk" -L UJI 
d/ć' -L LV2 
Z tego wynika, że iloczyn skalarny wektorów 
WI dl?' = O 
W2 dl?' = O 


osiągnie minimum, które równe jest minimum dla d l i równa się 
dl= - 
_ 
./2" + A 2 " 
II A, 2 


i warunki (1) przejdą w warunki 
VI [Wt IT ] > O 
V 2 [W2 d k' ] 
 O 


(7) 


Widać odrazu, że d I dla tego wypadku nie może przyjąć 
mniejszej wartości, gdyż C2 osiągnęło rnaximum, pierwszy wyraz 
może przyjmować tylko wartości dodatnie, a więc przyjmując 
wartość zero, przyjął naj mniejszą możliwą dodatnią wartość. 
W drugim wyrazie dk,i ma kierunek zgodny z gradjentern, a więc 
także przyjął najmniejszą możliwą wartość. 
Zbadajmy kiedy zajdzie ten wypadek. Mieliśmy 
VI [W] IT ] > O 
V2 [W2' aF ] 
 O ;/ 
B' = (Pl + VI) LVI + (P2 + v 2 ) ll12 


Ul 


\' 
. Dalej mamy 


d{ = [B dkJ 
Jj = B' + A" 
dk = Ct dl? + C 2 d7?'J 
dl = [< B' + A") dkl = [B' d/
] + [A" dk] 
= [E' (et dl? + C 2 df?' )] + [A" (Ct ll7? + C 2 dk,i] 
= [E' CI 
 + [ E' C 2 d7?'J + [A" Ct dk'] + [A" C2 d7?'J 
Ale iloczyn 2 wektorów prostopadłych 
[ B' C 2 d7?' ] = O 
[ A,i C t dl? ] = O 


r 


Podstawiając w 


[ B'U7? ] 
 O 


mamy 


Niech 


[ hPI + Vl) UJ! + (p2 + V2) UJ2) dl? ] > O 


(9) 


<1 


Ir I < 1 


284 
- 


285 
-
		

/s0019_0001.djvu

			to w!enc
as dla każdej kombinacji znaków 1"1 i V2 wyrażenie (9) 
będzIe mIało znak wyrażenia 
VI [ Wl d k' ] + V2 [ lV2 dR ] 
Z warunk.u (7) .wiemy, że to wyrażenie będzie dodatnie. 
A WIęC azeby zachodziło minimum d f w danym punkcie 
to znaczy dl
 LI = O j L2 = O, wystarczy ażeby spełnione zo
 
stały warunkI ' 
Ip,1 < 1 
!P21 < 1 
Obliczymy go przyrównując d l do zera, to jest 
A" = O 


więc 


A = Pl Wl + P2 W2 t 
Rzutując powyższy wektor na osie k 1 i k 2 mamy na 1 


to dla obranych Li = O zachodzi minimum. 
Łatwo spostrzec, że kryterjum to daje się rozpowszechnić 
na n niewiadomych. 
n 


3 


EJ 



 


to 


fi 7. Wyeliminowanie stacyjnych równań warunkowych. 
W sieciach triangulacyjnych I rzędu obserwujemy zwykle 
kąty, a nie kierunki. Przy pomiarze kątów dochodzą dodatkowe 
równania stacyjne, które zwiększają ilość niewiadomych k i przez 
to komplikują w znacznym stopniu znalezienie minimum 
 I
I. 
Poniższy sposób daje możność wyeliminowania równań s
a
YI- 
nych, wynikających z pomiarów kątowych i przez to zmmels za 
ilość niewiadowych k. 
Przyjmujemy, że kąt pomierzony w 1 poczeci
 pos!ada wa- 
gę równą jedności. Suma wag jest równa ogóln e l sumIe obser- 
wowanych poczetów!i. Chodzi o rozdzielenie sumy wag S na 
całą siatkę w ten sposób, by waga otrzymanego boku była ma- 
ximum. 
Oznaczmy wszystkie kierunki w sieci 
l, 2, 3, ... n 
Wogóle dla n kierunków mamy wszystkich kątów 
l 
'2 n (n-l), 
gdzie niezależnych kątów jest 
n-l, 


lB' ak' ] 
b
dzie mC?gło przyjmować wartości ujemne. Ażeby znaleść mi- 
m
lUm dl dl
 t
go wypadku, trzeba będzie wyznaczyć takie dk' , 
ktore dale nalwlęks
ą możliwą wartość ujemną tego ostatniego 
wyraz!! z zachowamem warunku (7). Może to zajść w innym 
punkcIe,. a więc nie dla LI = O i L J = O lecz naprzykład dla 
Lt = O I £3 = O. A zatem w tym wypadku nie mamy minimum 
dla d f. 
Zestawiamy otrzymane wyniki: 
Dla znalezienia .rzeczyw
st
go minimum l nie wystarczy 

a k runek. d l = O, bo lak wldzlebśmy, trzeba go sobie wyobrazić 
la 	
			

/s0020_0001.djvu

			które spełnić muszą 3 równania stacyjne: 
1.2 - 1.3 + 2.3 = O I /(2.3 
1.2 - 1.4 + 2.4 = O k 2 ,4 
1.3 - 1.4 + 2.4 = O k 3 . 4 
Korelaty tych równań oznaczamy przez 
k 2 . 3 , k 2 . 4 , k 3 . 4 
Tutaj niewiadomemi niezależnemi mogą być kąty 
Xl = 1.2 
X2 = 1.3 
Xa ' 1.4 
Biorąc pocho
ne cząstkowe z równań warunkow ch (1) 
otrzyma,my n
stępuJące wartości na spółczynniki, które dl: pierw- 
C sz J ' e e; o o r?wnan
a oznaczamy przez Ui , dla drugiego b i i dla trze- 
s rownama przez Ci . 


- 


(1) 


:\. 


,. 


1/ 



 


U'.2 = + 1 
U'.3 = - 1 
Uu = O 
i U2.3 = + 1 
U2.4 = O 
U3.4 = O 


bu = + 1 
bu = O 
b1.4 = - 1 
b 2 . 3 = O 
b 2 . 4 = +1 
b 3 . 4 = O 


C1.2 = O 
C'.3 = + 1 
C'.4 = -1 
C2:3 = O 
C2.4 = O 
C3.4 = + 1 


Wstawiając Ui, b i , Ci ... na wyrażenie 
Li = li + Ui k1 + b i k2 + Ci ka + d. k + 
l 4 . . . 
i przedstawiając w ten sposób 
Li = Ui k1 + b i k2 + Ci ka + R i 


gdzie 


R i = li + d i k4 + ei k5 + ... 
r

 y S
hto . SU!D
 wyraz, ów powstałych z dalszych równań warun- 
sJecJ J wyrazow powstałych z funkcji u. 
Otrzymamy 
L,.2 = - + k 2 . 3 + k 2 . 4 + R1.2 
L,.3 = - k 2 . 3 - + k 3 . 4 + Ru 
£',4 = -k 2 . 4 - k 3 . 4 - + R 
'.4 
L 23 = + k 2 . 3 + R 2 . 3 (2) 
L 2 . 4 = +k2.4 + R 
2.4 
L 3 . 4 = + k 3 . 4 + R 3 . 4 
Pkz
j


 do 	
			

/s0021_0001.djvu

			a następnie według stacji (stanowisk) z równań (3) wyznaczyć 
Lu, Lu, ... L 3 . 4 . 
po ułoż
nia jednak równań (4) nie potrzeba tworzyć ani 
sta
YJnyc
 row
ań warunkowych, ani wyrażeń (2), tylko otrzy- 
mUJe SIę Je o wIele prościej. 
yą ysta
czr funkcję u wyrazić w kierunkach zamiast w ką- 
tach.ł za, mew
adome x, y, z, ... uważać kierunki. W podobny 
sposob row
ame wa
unkowe sieci ułoży się w kierunkach z nie- 
oznaczoneml błędamI 
zamiast 


A więc 


(1), (2), (3). . . 
(1.2), (1.3), (t.4). . . 


zamiast (1.2) 
" (1.3) 


będzie - (1) + (2.) II 
" - (1) + (3) 


i t. d. 
. Można się przekonać, że w ten sposób otrzymane wyraże- 
ma na 
Li = li + ai k] + b i k 2 + ... 
będą i
entyczne z .wyrażeniami (4), a stacyjne równania warun- 
kowe, Jako wypełmone same przez się odpadną. 
Przy przejściu z kierunków na k
ty 
. L i . j = O 
jeżeli Li i Lj mają ten sam znak, lub gdy jedno z L, i Lj równe 
Jest ze
u, co wynika z poprzednich rozważań i jest zupełnie 
zrozumIałe. 
Ażeby otrzymać wielkQści 
L, 2, L'.3 ... L 3 . 4 


z wartości 


L], L 2 , L3 i L4 
nie. 
rzeba ustawiać równań (3) tylko błąd funkcji li należy wy- 
razlc w obp formach 
E = LI (t) + L 2 (2) + ... 
E = L1.2 (1.2) + Lu (1.3) + ... 
gzi
 wielkości., Li i ,I:i.j są bardzo przejrzyście umieszczone. 
Mozna to zroblc w roznorodny sposób. Naprzykład: 
E = 9 (t) - 15 (2) - 7 (3) + 13 (4) 
lub E = - 9 (1.2) + 6 (2.4) + 7 (3.4) 
E = - 2 (1.2) - 7 (1.3) + 13 (2.4) 
Sprawdzenie: 
9 + 6 + 7 = 2 + 7 + 13 = 
 (9 + 15 + 7 + 13) 
Dalszy ciąg nastąpi w Nr. 1 w 1932 r. 


290 
- 


MARJAN MAŁUSZYŃSKI 


ZBIÓR KARTOGRAFICZNY 
BIBLjOTEKI RAPPERSWILSKlEj 


" 


Zbiór kartograficzny Bibljoteki Rapperswilskiej był dotych- 
czas mało znany, trudno też było tym stosunkowo nielicznym 
badaczom, którzy dotarli doń, zapoznać się z jego zawartością 
z powodu zupełnego braku katalogu. l) Sprawa uległa gruntow- 
nej zmianie po przewiezieniu całości zbiorów do .Warszawy 
i umieszczeniu ich w Centralnej Bibljotece Wojskowej. Udostęp- 
niono tam wkrótce dla szerszej publiczności działy rękopisów 
i druków, zwrócono także baczniejszą uwagę na pozostałe części 
zbiorów. Wydawnictwa kartograficzne wydzielono i przekazano 
pod zarząd Oddziału Kartograficznego Centr. Bib!. Wojsk. Wtedy . 
też zaczęła się praca nad ich katalogowaniem i inwentaryzowa- 
niem; obecnie zakończono już ją całkowicie. 
W toku tej pracy okazało się, że jest to zbiór ilościowo 
i jakościowo dość poważny, jak na nasze stosunki. Zawiera on 
produkcję kartograficzną począwszy od wieku XVI aż do XX. 
Cechuje go jednak zupełnie wyraźna i zdecydowana przewaga 
wydawnictw XIX w., dużo słabiej przedstawia się w. XVIII. 
Starszych jeszcze zabytków jest zaledwie kilkanaście, szczupło 
też wygląda nasza współczesna produkcja w. XX. Najobfitsz1'm 
i naicenniejszym jest dział polski, w którym znaleźć można !1le- 
maI wszystkie ważniejsze mapy starsze. Ten charakter 
blO
U 
staje się zupełnie zrozumiały, gdy weźmiemy pod uwagę hlstorJę 
Bibljoteki Rapperswilskiej. Powstała ona zdala od kraju głównie 
z darów emigracji polskiej, której rozwój przypada wła
nie na 
w. XIX. Wówczas emigracja nie dysponowała większeml środ- 
kami pieniężnemi, nie mogli też jej kierownicy marzyć o plano
em 
uzupełnianiu zbiorów drogą zakupu potrzebnych wydawmctw. 


et 


l) Wiadomość B. Ofszewicza (Polskie zbiory kartograficzne. Warszawa. 
1926, str. 66) o skatalogowaniu tego zbioru jest mylna. 


291 
-
		

/s0022_0001.djvu

			,. 


Odbiło się to na zbiorze kartograficznym. Objął on głównie te 
rzeczy, które łatwiej można było dostać, a więc współczesne t. j. 
przedewszystkiem z XIX w. 
Jeżeli chodzi o starsze zabytki kartograficzne, to góruje nad 
nim kolekcja Lelewela, znajdująca się obecnie w Uniwersyteckiej 
Bibljotece Publicznej w Wilnie, zbierana świadomie i celowo. 
Jednak w dużym stopniu usuwają ten brak dwa wspaniałe atlasy 
Nordenskjolda z reprodukcjami starych map lądowych i morskich. l) 
Pozatem na wzmiankę zasługuje także reprodukcja t. zw. mapy 
Peutingera, będącej kopją rzymskiej mapy drożnej z IV w. po 
Chr., w wydaniu francuskiem E. Desjardins'a. Z pośród map 
tyczących się Polski, zwraca uwagę piękny plan oblężenia Smo- 
leńska przez Władysława IV, sztychowany w Gdańsku przez 
Hondjusza, niestety bez wyjaśniającego tekstu, oraz bardzo do- 
brze zachowana rękopiśmienna mapa Księstwa Warszawskiego 
z oznaczeniem donacyj napoleońskich, opracowana przez ppłk 
A. AHonce'a. 2 ) Ciekawie też przedstawiają się prace, wykonane 
przez Polaków na emil!racii, zwłaszcza Leonarda Chodźki, ze- 
brane tutaj prawdopodobnie kompletnie. Wielką rzadkością są 
fotograf je wojskowych map topograficznych, używane w powsta- 
niu styczniowem, a mianowicie mapy Królestwa Kongresowego 
gen. Richtera i mapy Wołynia. 
W całości zbiór rapperswilski daje dosyć dobry obraz roz- 
woju kartografji. zwłaszcza w części tyczącej się Polski. Stanowi 
też podwalinę działu kartograficznego naszej Bibljoteki Narodo- 
wej, w skład której ma wejść. Poza nim Bibljoteka Narodowa 
nie posiada narazie większej kolekcji. 
Liczy on wOJ!óle 1431 map, planów i atlasów; z tego atla- 
" sów 106 (113 tom.), map i planów 1325 (2483 ark), wśród nich 
109 rękopiśmiennych. Dokładniej ilustruje zawartość zbioru 
w odniesieniu do poszczególnych krajów i wieków załączona 
obok tablica. 
Przy katalogowaniu oparto się na jedynej polskiej instrukcji 
B. Olszewicza. 3) Okazało się jednak. że nie uwzględnia ona 
należYcie wszystkich potrzeb czytelnictwa i zdecydowano się 
wprowadzić niejakie inowacie. Doświadczenie stąd zdobyte po- 
służyło w pewnej mierze za materiał do opracowania nowej 
instrukcji przez ppłk ŁodYńskiego, dyr. Centr. Bib!. W ojsk 4 ) 


, K lOGÓ- 
W I E 
K R A J XVI I XVII I XVIII I XIX I XX LEM 
24 ! 4 41 
Mapy i atlasy całego świata - l 12 
- - - - 6 
- 3 3 - 
Mapy i atlasy nieba - 
- - - - -- 
- l 16 l 18 
- 
Afryka - - - 31 
Druki: - 2 26 3 
Ameryka Rkps: - - 4 - 4 
- 
- - 
- l l 
- - - 
Australja i Oceanja - - - 
Druki: l - l 20 13 35 
l 
Azja Rkps: - - - l - 
- - - - 
- - 28 143 
Druki: l l 8 105 
4 - 4 
Europa Rkps: - - - 
- - 
- - l 29 
Austrja i Austro-Węgry - - 5 23 - - 
(przedwojenne) - - - 
Bałkańskie państwa: Buł- Druki: l l 9 47 2 60 
garja. Grecja. Jugosławja. Rkps: - - - 2 - 2 
Rumunja - - - 
- 54 
Bałtyk i państwa bałtyckie: Druki: - l 23 26 4 
Estonja. Finlandja. Litwa. Rkps: - - 3 8 l 12 
Łotwa - - - 
- 11 
- - 3 8 - 
Belgja i Holandja - - - - 
Brytanja Wielka (Anglja. l - - 14 - 15 
Irlandja. Szkocja) - - - - 
- - 14 5 - 19 
Czechosłowacja - - - - 
Druki: - - 5 79 6 90 
Francja Rkps: - - l l - 2 
- - - 
- l 4 - 5 
Hiszpanja i Portugalja - - - 
Druki: - 53 54 8 115 
Niemcy Rkps: - - - 2 - 2 
- - - - 
Druki: 6 9 60 245 67 387 
Polska l 65 7 73 
Rkps: - - 
- - - 
- 118 
Druki: - l 25 87 5 
Rosja Rkps: - - - 5 l 6 
- - - 
- 16 
Druki: - - 3 13 - 
Skandynawskie państwa: Rkps: - - - l - l 
Danja. Norwegja. Szwecja - - - - 
- - 3 39 6 48 
Szwajcarja - - - 
Druki: - - l 12 - 13 
Turcja l l 
Rkps: - - - - 
- - - 
Węgry - ł 8 10 - 19 
- - - - 
Druki: - - 5 43 - 48 
Włochy Rkps: - - - l - l 
- - - 
Druki: 10 15 245 903 148 1322 
RAZEM Rkps: - 5 95 9 109 
---
 


I) Facsimile-atlas to the carlV history of cartol!raphy... Stockholm. 1889 
i Periplus. Utha
t tiU sjokartens och sjobOckernas iildsta historia. Stockholm. 
1897. Ten drUl!i atlas iest bodaj jedynym egzemplarzem w Polsce. Oba pocho- 
dzą najoewniej z daru Henrvka Bukowskiego. bibIjofila polskiego w Sztokholmie. 
który żywo interesował się Bibljoteką Rapperswilską. 
2) O mapie tej wiadomo było. że znajduje się w BibIiotheque Nationale 
w Paryżu. (8. Olszewicz: Polska karłollrafja wojskowa. Warszawa. 1921. str. 72). 
Musiała być wykonana w paru egzemplarzach. z których jeden znalazł się w zbio- 
rze rapperswiIskim. 
3) Zbiory kartograficzne. (Próba instrukcji do katalogowania i konserwo- 
wania zbiorów kartollraficznych). Warszawa. 1915. 
ł) Kahlogowanie i inwentaryzowanie wydawnictw kartollraficznych. (Pro- 
jekt instrukcji). Wiadom. Służby Geogr.. zesz. 2 z 1931 r. i odbitka. 


292 
- 


293 
-
		

/s0023_0001.djvu

			W porównaniu z nią zasadniczy katalog rzeczowy zbioru 
rapperswiIskiego nie wykazuje poważniejszych różnic, napisany 
jest na kartach, przyjętych przez nią, także i jego układ odpo- 
wiada naogół regułom. Zgodnie z nią też wprowadzone zostały 
zbiorowe karty katalogowe dla map fizycznych, antropogeogra- 
ficznych, historycznych i batalistycznych. Pewne różnice wystę- 
pują tylko przy katalogowaniu atlasów, które umieszczono 
w katalogu nie pod nazwiskami autorów, tylko pod nazwami 
krajów, do których się odnoszą, oraz przy mapach i planach, 
przedstawiających części danego państwa. Te skatalogowano 
pod nazwą państwa, jako uzupełniające hasło, dodając właściwą 
nazwę danej prowincji, województwa, miasta i t. d. Aby je można 
było łatwiej odszukać, dano odsyłacze od ich nazw właściwych 
państwa, pod którem zostały skatalogowane, np. Warszawa (patrz 
Polska- Warszawa). 
Natomiast katalog autorów i sztycharzy różni się zasadniczo 
od przepisów instrukcji ppłk. ŁodYńskiego. Jest on przedew- 
szystkiem katalogiem zupełnie samodzielnym, obejmuje wszystkie 
mapy, atlasy i plany, opisując je tylko mniej szczegółowo, niż 
katalog rzeczowy. Podaje nazwiska autorów, w razie ich braku 
rysowników, sztycharzy, ewentualnie wydawców. Przy ich naz- 
wiskach dodawano w nawiasie: rys., sztych., albo wydał. Dla 
sztycharzy do końca XIX w. (włączono tutaj i litografów, nie 
chcąc tworzyć dla nich oddzielnej grupy) sporządzono osobne 
karty prócz autorskich, pozatern dla uwydatnienia związku mię- 
dzy autorem i sztycharzem u dołu karty autorskiej umieszczono 
nazwisko sztycharza, o ile był wiadomy. Także na karcie szty- 
charskiej zaznaczono u dołu nazwisko autora. Następnie każda 
karta zawiera tytuł mapy względnie atlasu, miejsce, rok wyda- 
nia, wydawcę lub drukarza, ilość arkuszy. 
Praca przy skatalogowaniu i zinwentaryzowaniu tego zbioru 
zajęła dwa lata czasu. Zatrudniony był tylko jeden pracownik 
przez dwa dni w tygodniu. Obecnie katalog rzeczowy liczy 
1921 kart. Od dłuższego czasu oddany został do użytku czytel- 
ników i oddaje znaczne usługi przy poszukiwaniu map. Katalog 
autorski został niedawno wykończony i liczy 1661 kart. 
Co się tyczy konserwacji zbioru, to naogół nie wymaga on 
szczególnych zabiegów. Mapy są w dość dobrym stanie, obecnie 
leżą rozłożone w szufladach specjalnych szaf. Procent zniszczo- 
nych lub podartych nie jest zbyt wielki. 
Po całkowitern skatalogowaniu zbioru została się jeszcze 
spora ilość dubletów, a mianowicie map i planów 359 (468 ark.), 
altasów 6 (6 tom). Są one wszystkie spisane w celu ewentualnej 
wymiany z innemi bibljotekami. 


Int. J A N J A N I C K I 
R K ORPUSU GEOGRAFÓW 
pO . 


\ 


o RACJONALIZACJĘ 
BUDOWY WIEŻ TRIANGULACYJNYCH W POLSCE 


294 
- 


P l b d . . 1 ) P rzeważnie 
Wieże triangulacyjne w osce '!- Uje sd ę b d N' 
z drzewa ścinane
o w lecie,. b
zpośrhd
lci 
rZeastrz
ł;7
ień
: 
stosuje się obróbkI d!ze
a, am z
dnYłówn 
h' Sztukowanie słu- 
p
ZYbJl
:

ctw
i
d


lę

i:ł

;rh
ości ;oz
iągania. W bardzo 

4,i:wi:fci
ł:t s:



:'

hfU;

::łr'iest !a
r
:
 :'
.3: 
ma
ą się on d 'Y
ąc:en

 

a
a

:j
(


ąc
:ł
i:d s


o zada
ia 
tacIe prowa Zl. O. ' d . r szt y wność zaś Wlezy zalezna 
i budowla zaWIera Je.go n
 mta,' 
jest tylko od gruboścI s
UP t OW gł?:nyc

gO że naogół w sferach 
Taki stan rzeczy )es wym. lem . b' d wież triangula- 
mi
rniczych P?l
ich 
prawa racJoł


 o
g::iacyjnych i ściśle 
f:
h


hs
;;
h
c:
ld
i
z
 
i:n
 podrzędną d
a ie

et

:

 
stję konstrukcyjno - bu40wl!lną: Tymcz

emw d
tków na trian- 
trian
ulacyjp.ych s
łnoy.'
 na
wY6

ą :oo:z

:o 6udżetu triangula- 
gu!aCJę kri u , po<: tm:Ji

 j
st ż
 racjonalizacja budowy wi
ż 

J



l
Cyj


hm
a
 .między . i
nemi, pierwszorzędne znaczeme 
ekonomicz
e . dla P?mla
U kra h J'k . h tojących niejednokrotnie 
I choclaz w wielu mnyc. rajac, s buduje się te wieże 
wy d że b j poą k Wzgl n ę a d s e
o te ) . :

kz

l o: r:
j
nalizacji przenikn b 
ła 
po o me)a u, b d . ż z drzewa obro 10- 
tam prędzej, o czem świadczy u owa wie 
. I . h w Polsce ujęte są w instrukcji 
l) Zasady budowania wież trlanl!u acy.Jnyc ." w rozkazach technicznych 
M. R. PubI. "do przeprowadzenia .triangulaCJi 

up' Do budowy wież triangula- 
W.I.G. i szkicach wież triangu
acy!nych p
z
z. . i
ck konstrukcję Klamma. 
cyjnych niższych rzędów stosuJe Się ró.wm
 mdn: k i Kopczyński Feliks w art y- 
Przegląd typów wież triangulacYJnyc po aJe P.4 27) , 
kule "Wieże triangulacyjn
ę" (Wiad. Sł. Geogr. Zeszyt / . 
295 
-
		

/s0024_0001.djvu

			.. 


nego w Czechosłowacji, Francji i Stanach Zjednoczonych, a w tych 
ostatnich ponadto - wież stalowych przenośnych składanych I). 
We Francji i Szwajcarji pozatem próbowano budować wieże 
triangulacyjne z żelbetu. 
Celem uprzystępnienia zagadnienia budowy wież triangula- 
cyjnych ogółowi techników, którzy z te mi budowlami nie stykali 
się, podaję, jakim warunkom z punktu widzenia geodety powinna 
odpowiadać wieża triangulacyjna. Mianowicie: wieża triangula- 
cyjna spełnia równocześnie podwójne zadanie-sygnału, na który 
się celuje l';1netą teodolitu z drugiej wieży, i stołu na określonej 
przez wywiad wysokości, na którym ustawia się precyzyjny 
teodolit; zasadą jest żeby żaden element sygnału nie dotykał 
elementów kozła, czyli są to dwie wieże przenikające się, różnej 
wysokości. Kozioł, na którym umieszczony jest stół, winien być 
możliwie sztywny, odporny na działanie wiatru, nieulegający skrę- 
caniu, wolny od drgań sprężystych, któreby przekazywały się 
stołowi. Rusztowanie sygnału trzyma na sobie podłogę umo- 
żliwiającą pracę triangulatora przy stole, oraz utrzymuje 'możli- 
wie sztywno urządzenie sygnałowe. Dokładniej precyzuję zadanie, 
spełniane przez wieżę triangulacyjną, kapitan Kopczyński we 
wspomnianym wyżej artykule "wieże triangulacyjne". 
Amerykanie formują już warunki techniczne obciążenia 
wież triangulacyjnych przez siły zewnętrzne. (Dane te podaje 
kpt. Zarychta w Zeszycie 3/30 Wiad. Służby Geogr.). 
. . Zadanie takie należycie rozwiązać może tylko inżynier spe- 
CJalIsta budowlany. Należy ono do rozpatrywanych w statyce 
budowlanej zadań z działu układów przestrzennych kratowych 2 ), 
a częściowo praktycznie rozwiązane jest w niektórych typach 
anten radiotele
raficznych. 
Racjonalizacja poruszanego przeze mnie zagadnienia wymaga 
postawienia budowy wież triangulacyjnych nie tylko na poziomie, 
odpowiadającym dzisiejszej technice budowlanej, lecz i odpo- 
wiednio do zasad organizacji pracy, które wskazują na koniecz- 
ność zastosowania normalizacji typÓW wież i ich części składo- 
wych. Z punktu widzenia ekonomji natomiast przewidzieć należy 
zużytkowanie materjału budowlanego, zawartego w wieżach, po 
wykorzystaniu ich całkowitem do celów mierniczych. 
Widzę trzy następujące możliwości rozwiązania zagadnienia: 
. 1. Zracjonalizowanie budowy wież triangulacyjnych tej sa- 
me), co dotychczas, konstrukcji, mających trwać 15 lat, przez 
wprowadzenie reform budowy koniecznych z punktu widzenia 
inżynieryjnego. 
2. Zastosowanie do budowy wież drzewa suchego, obro- 
bionego, impregnowanego, wysyłanego na miejsce przeznaczenia 
z fabryk, Po skończonym pomiarze, włącznie do zdjęcia to- 
pograficznego, rozbieranie wież i użytkowanie ich w innych 
miejscach. 


I) Kpt. Zarychta - "Organizacja i metody pracy służby pomiarowej Sta- 
nów Zjednoczonych Ameryki Północnej" - Wiadom. Sł. Geogr. Zeszyt 3/35. 
2) Mechanika budowli - Witold Wierzbicki. 1929 r. 


29& 
- 


- 


d . . rozbieranych przenośnych ze 
3. Przejście do bu O h wy 
Iez Stanach Zjednoczonych Ame- 
stali, na wzór. stosowanyc JUZ w 
ryki PółnocneJ. .. zagadnienia widzę w zastosowa- 
Najwłaściwsze rozwląz
me . . od owiadają one przezna- 
niu 
ież przenośnY

tua
i
ar:k:

eni: czasu ich użytko
ania 
czemu, a pr
Y d 
w k d ację prac topograficznych z trlangu- 
przez odpowie mą. oor y
 .' 
lacyjnemi, będą na)ek	
			

/s0025_0001.djvu

			Slupy glówne. Cieńsze n" d t h 
t 26 m wystarczy średnica 25 cmlzdl o 

 cza h s używane (Dla kozła 
ego, że słupy główn ' .' a mzszyc - od 18 cm) Wob 

inno 
yć takie, aby e 
:t:

=fano-rozciągane, sz!uko
anie j
h 
SIę to oSIągnąć przez zastosow
ni: p r
łował .w 
b k u kIerunkach. Da 
ączema, Ja na rysunku Nr. 2. 


I 
 



 -=-- , : -0 
- -ł- 


- 
, - 

;

 
d"SC i 
-- 


'I 
II 


Rys.2, 
, 
ieńce. Średnice wieńców l' . 
s
edmce słupów głównych (Dl k mj 
ą w mIarę tego, jak maleją 
m
y 12 cm). Połączenia ze' słu : ?Z t 6 m dolny wieniec o śred- 
wIeńce wcięte (obróbka sieki
r
1 g ownemi - na śruby, przy tern 


$+(;/71 _

_..: 


Rys. 3. 


Przy większym rozsta . ł ' 
o!rzymania większej szt :Ie,s .upow głów
ych (6-10 m), celem 
PI

wszego sztukowania Jatos
l, konst
ukcJI,. należy w bliskości 
wOJne. wlence tej samej średnicy, ale pod- 


''0/: 


. 


Rys. 4. 


Jeżeli stosujemy zastrzał d . 
muszą- zaczynać się tuż nad z{ .re
mane
 t? pierwsze wieńce 
oprzec zastrzałów. emlą, InaczeJ me mielibyśmy o co 
Zastrzal y Z 
 I d 
,. .. . e wZ.s ę u na trudno' . . k . 
nos CI mIjania się bez dotykani t sC ł l
 wy m aJące z koniecz- 
a za s rza ow kozła z zastrzałam I 
298 
- 


- 


,.........,.. 7"'1'._- 


sygnału, najwłaściwiej byłoby dać zastrzały z prętów żelaznych. 
(Srednica prętów dla kozła 26 m - na dole 15 mm do 8 mm na 
samej górze). Projektowane połączenia prętów z wieńcami uwi- 
doczniają rysunki 5, 6 i 7. 


./ 


@ 


Rys. 5. 


Rys. 6. 


Rys. 7. 


Aby naśrubki nie odkręcały się, końce śrub winny być 
zaopatrzone w dziury, w które zakłada się zatyczki. 
Zastrzały drewniane na to, aby pracowały, muszą być wcięte 
końcami, w wieńce. Najprostsze połączenie: 


Rys. 8. 


Przy długości 12 metrów, uwzględniając już wpływ wybo- 
czenia, zastrzały w wieżach tria-pgulacyjnych nie potrzebują być 
grubsze niż 10 cm. 
W celu uniknięcia trudności mijania się zastrzałów drewnia- 
nych kozła i sygnału, kozioł wieży 1/4 można usztywnić w płasz- 
czyznach przekątniowychj przy większych wysokościach dać 
wieńce zewnętrzne, nie dając w tych bocznych płaszczyznach 
zastrzałów, 


299 
-
		

/s0026_0001.djvu

			Stól. Długi słup wiszący jest zbyteczny i szkodliwy ze wzglę- 
du na to, że jest to element wystawiony na najsiIniejsze pod- 
muchy wiatru, wobec prostopadłości do jego kierunku; tem- 
samem narażony jest na najsilniejsze drgania, a łącząc się bez- 
pośrednio z blatem stołu, przekazuje te drgania instrumentowi. 
Dlatego w konstrukcjach drewnianych doprowadzałbym słup 
wiszący tylko do najbIiższego wieńca i tam zmocowywałbym go 
z nim, U góry ścinałbym go razem z nogami kozła. Blat izolo- 
wałbym od tak utworzonego przegubu warstwą kauczuku przy- 
najmniej 5 cm grubości. Dobrzeby było dać blat żelazny, przymo- 
COwany do przegubu. 


Przed obserwacj
 trze
a śruhb
 b

ęcić ponownie i kliny 
w sztukowaniach 
łupo,w. gł
rn!elów 
r:

gulacyjnych i top ogra- 
Po wyzyskanJU wlezy ,o" we własnym zakresie, lub p«?: 
licznych, należałc;>by rOde
rb
 J: W ostateczności mo
na zleclc 
wierzyć rozebrame prze sl
dlO,r y'im drzewo, a polecaJąc zwrot 
to miejscowym W h ła,dzbmk
ucz


 i blatu żelaznego. , 
prętów żelaznyc '. sru , ch oprawek, przy, z
kuPle 
Wprowadzeme ,propo
o
:ny z
niejszy koszty wlez. Wy- 
masowym śrub, P
ętbwdPłY ( 'ł
;zcza stosując zastrzały z prę- 
gra się tu na cZ,asle 11 o
y a i
ści materiału. Najwięc
j za
sz- 
tów żelaznych) I osz
tędzl n b d Jcowego zarówno słupow głow k 
czędzi się na klasie ( rzew: t, u zastrzałÓw), Korzyści te jedna 
nych, jak i wieńców, ewen ua !ll:nięciu przez majstrów wprawy 
widoczne będą dopIero po os
ą
 
w budowaniu tych J?-OWyct 
I
. winna obserwacja. 
W każdym razIe zys ac " t an ia wież przenośnych 
' e d o m y sh s osow , . d 
Wracam raz Jesz,cz . e stanowiska celowoscI, zasa, 
 
składanych i podkreslam, ze, z byłyby one najbardzIeJ 
k .. ma ter J ' ału i kosztow pracy 
e onomJI .. s 
wskazane do zastosowama I u na . 


Rys, 9, 


Piętro sygnalu nacI pocIlog q . W sygnale należałoby usztywnić 
piętro nad podłogą, jednakże w ten sposób, aby usztywnienie 
nie stanowiło przeszkody przy obserwacjach. Można to zrobić 
przez skosy prętów żelaznych, lub drewniane u góry i na dole 
wcinane jak wieńce i przykręcone śrubami. 


. 


(!) 


(l 



 

cł, 
Rys, 10. 


lir. 


Rozstawienie słupów i wieńców, stosowane dotychczas, 
zwłaszcza przez M, R. P. (szkice z 1929 r.) jest duże. Oszczędniej 
będzie dążyć do zmniejszenia tego rozstawu według doświadczeń 
amerykańskich (Wiadomości Służby Geogr. zeszyt 4/27 str. 395). 
300 
- 


301 
-
		

/s0027_0001.djvu

			u 


NAS I ZAGRANICĄ 


- 


temper. 


szerokość 	
			

/s0028_0001.djvu

			mina Platon. Badania historyczne w ostatnich czasach zostały potwierdzone przez 
badania chronologiczne. oparte na obliczeniach astronomicznych. Mianowicie. we- 
dług tradycji przechowanej u kapłanów egipskich. oraz meksykańskich. zniknięcie 
Ant1antydy nastąpiło według tych źródeł wtedy. gdy punkt równonocy wiosennej 
znajdował się w znaku Raka. nawet meksykańczycy określali ten czas dokładniej. 
twierdząc. źe punkt ten znajdował .się w pobliżu skupienia drobnych gwiazd w Raku 
(Praesepe). 
Filippow. obecnie astronom w Algierze. na drodze rachunkowej starał 
się odnaleść epokę. kiedy punkt równonocy wiosennej znajdował się w położeniu 
wskazanem przez powyższe źródła. Obliczenia p. FiIippowa okazały. że istotnie 
w roku 7256 przed Chrystusem - ten punkt zajmował położenie na niebie zgodnie 
z powyższą tradycją. Data znaleziona przez Filippowa byłaby o 2300 lat późniejszą. 
niż wykazana przez Platona w jego djalogu Timajosie data najścia Atlantydów na 
Egipt i Grecję (9000 lat przed Salamonem). 
W ten sposób fakt o katastrofie Atlantydy. opowiedziany przez egipskie 
i meksykańskie źródła. jak również powtórzony przez Platona, zostałby potwierdzony 
co do czasu przez współczesne Qbliczenia astronomiczne. 


'\ 


Kr. 


KRAJ W OBRAZACH 


KAZIMIERZ NAD WISŁĄ 


.. 


.. 


KPT. LEJMAN 


304 
-
		

/s0029_0001.djvu

			H, 


rATit1 


W L 


f: 


Wi
 


w
 


, 
--w' 


I 
, t 



 .'1- 


'jl 


,.. 



 



 '
 
'"ł' 
 



 


, 
'.I:" 


'" 



' 


, . 
l ,\ I.t 
" 


\' . 
.fi' G,,- ..... 
;/;, 
" 


I!I 
-I 


. .. 


- \, 
"- 
'la. ' .. 
. 
' :-: 

 


'" 


< 
\ 


h 


. 

 


- 
"' .
 " 


'" 


;F 


'. 


.. 


.\. 
. ",,-, 
 
< . ..,,: 


""V:
. 


'\ 


" 


'. 


. :;.,. _Iłll' 

 . 
". 
r ł 
, ! 
" 


. 
. \ 


t
 



 

 


Ol' C"
		

/s0030_0001.djvu

			.. 


, 
, ... 


1 
I I 
ł , 
,. 
I 

 
< 
, ' , 
. 
 


,
 
 
.....
 
J 
"- 
i 
t 
"', 
i 
. .. 

 
" 


.. 


.... ,
 


... 


,_". ..* y 
 


.. 
, I 
I 
" 

I 
I' 


I/I 
/' I 


:1 '/ " 
I t J 

 j " . 
1.' l' 
, . f 


'j, 


" 


"t- 


'-;. 



 , 


, }, 


, 
I 


. 



 


'" 


" 


I 


I 


.. 



{
 


.... 


, " 
L- 


-J<.; 



... 
f 
" J 

 
t" . 

 . '. 
.t 
I 
, ł ;..,' fi 
J, '> 
<- 


. 


*' 


:1 .,.. -.,.1 ł- 

. 
''IIII!J1' 

 ...""t 


- '> 
J' 


.1 


. 


-I. 
 ; 
*- 
r
 . 
I' 
, " 
, 
,;'; 
l.', .\ ""'*""'-- 
, J " 
l/'I 
Al I I 
, , 


, ,. 


;' , 


"'ł 


J., 


l ' 


III 
'o 
" 
,.<-". J 
-:; 
. 'fło. 
. 
.. 
"
I 
I 

 
... 


,,' "" 



 
 JN." 


r , 



 


.' 


,,/ 


,', 
,. 1 ' 


'"
		

/s0031_0001.djvu

			DRUGA WYSTAWA PRAC FOTOGRAFICZNYCH 
OFICERÓW WOJSKOWEGO INSTYTUTU GEOGRAFICZNEGO 


I 


W dniu 20.IV b. r. została otwarta doroczna wystawa prac fotograficznych 
Koła Miłośników Fotografji przy Sekcji Geograficznej T. W. W. w salach Oficer- 
skiego Kasyna Garnizonowego. Otwarcia wystawy dokonał Szef Sztabu Głównego 
p. Gen. Piskor w towarzystwie p. Gen. Zamorskiego i Szefa W. I. G. p. Płk. 
Kreutzingera. 
Wystawa obejmowała zbiór zdjęć fotograficznych przedewszystkiem mających 
związek z pracami oficerów korp,:!su-geografów. Eksponaty podzielono na cztery 
działy: I) zdjęcia krajobrazowe" 11) zdjęcia rodzajowe. III) zbiory regjonalne 
IV) zdjęcia z prac polowych. Na wystawę nadesłali swe prace: 
I) Z Koła Geodetów: mjr. Krzanowski - 3 zdjęcia krajobrazowe. 
15 zdjęć powiększonych rodzajowych i 3 zdjęcia z prac triangulatora. 
II) Z Koła Topografów: l) kpi. Sierosławski: 3 zdjęcia krajobrazowe 
i 3 zdjęcia rodzajowe. 2) kpi. Szymkiewicz: 10 zdjęć krajoznawczych. 1 zdjęcie 
z pracy topografa i l zdjęcie panoramiczne z Tatr. 3) por. Loga: 18 zdięć 
krajobrazowych. 4 zdjęcia z prac topografa. 1 zbiór krajoznawczy 55 zdjęć. 
4) por. Gosiewski: 6 zdjęć krajobrazowych i 2 zdjęcia rodzajowe. 5) por. 
Swiderski: 3 zdjęcia rodzajowe. 6) por. Wawrzecki: 2 zdjęcia krajoznawcze 
i l z pracy topografa. 7) por. Herman: 3 zdjęcia krajobrazowe; 8) por. Jóź- 
wic ki: 3 zdjęcia krajobrazowe. 9) por. Gundelach: l zdjęcie krajobrazowe 
i 10) por. Wondraczek: l zdjęcie krajobrazowe. 


" 


III) Z Koła Fotogrametrów: kpi. Skoczycki: 18 zdjęć rodzajowych 
i 2 z pracy topografa. 
Ogółem 12-stu oficerów W. I. G. wystawiło w I-szej grupie "zdjęcia kraj- 
obrazowe" - 38 praCj w II-giej grupie "zdjęcia rodzajowe" - 41 prac; w III-ciej 
grupie "zbiory krajoznawcze" - l zbiór krajoznawczy o 55 zdjęciach "Borysław". 
jedno zdjęcie panoramiczne Tatr i 12 zdjęć krajoznawczych; a w IV-tej grupie 
"zdjęcia z prac oficerów geografów W. I. G." - 11 prac, 
Poza konkursem wystawiono: dwa albumy obejmuJące około 400 zdjęć krajo- 
znawczych jako zbiorową pracę oficerów Wydziału Topograficznego. dalej kilka- 
dziesiąt prac rodzajowych i eksponaty referatu fotogrametrycznego. obejmujące 
panoramy miast i fotoplany. 
Jury artystyczne w składzie: p. dr. Wład. Biernacki. (prezes P. T. F.). p. M. Koz- 
łowski (wiceprezes P. T. F.). p. inż. M. Dederko. p. Stan. SchOnfeld (redaktor Foto- 
grafa Pol.). p, kpi. L. Lejman przedstawiciei W. I. G.. przyznała w dniu 20 kwietnia 
1931 r. nagrody za następujące prace fotograficzne w poszczególnych działach: 
I Grupa. Zdjęcia krajobrazowe: 
Nagroda I - kpt. Sierosławski "Lato nad Wieżycą" 
II - "Skoczycki "Jesienny Poranek" 
II bis - por. Loga "Noc" 
III - por. Gosiewski "Nad Wilją" 
IV - kpi. Szymkiewicz "Fragment z Krynicy" 
V - por. Jóźwicki "Zima" 
Wyróżnione: por. Swiderski i por. Herman. 


307 
-
		

/s0032_0001.djvu

			- 


II Grupa. Zdjłcia rodzajowe: 
Nagroda I - mjr. Krzanowski "Zadumana" 
" II - kpt. Skoczycki "Portret starca" 
" III - por. GosiewlIId "Portret" 


,
.. , 


, . 



. . 
, ,.
 

>
 
'l<ł 
" 
. ' I 
. 
, 


:
" 
If- ' 
... 
\
.. " 


III Grupa. Zbiory krajoznawcze: 
Nagroda I - por. Loga 
Wyróżnione: kpt. Szymkiewicz - "Panorama". 


IV Grupa. Zdjłcia z prac oficerów Ul. L G. 
Nagroda I - kpt. Skoczycki - "Odpoczynek południowy" 
" II - por. Wawrzecki - "Licznik" 
III - mjr. Krzanowski - "Wieta triangulacyjna". 
Zarząd Koła Miłośników Fotografji. zachęcony dodatniemi wynikami wystaw. 
zamierza urządzić w pierwszych miesiącach przyszłego roku trzecią ogólną wystawę 
prac fotograficznych oficerów Korpusu Geografów. 


... 
. 


. 
.. . 
, 


))
-; 


... 


'" 


.' 
"'- 

 


mjr. Krzanowski 


.. 


. 


.. 
<. 


.!-
 ... \ 
.. 


" 


, 

'ł, 


.' ( 



. 
.1<...., 


ń- 
.., 


JJ!I!l;. . , 
r" .
 . ,,, 


.... 




 


" .. 



, 


" 


ł ... } 
, , '
 
 


.. 


.. 
" 


.'.\ 


,0$1. .... 


J ';' it 
, 
 


, 


, . 


ł,,: -, 


'" 


w. Sierosławski, kpt. 


Lato nad Wieżycą (Pomorze). 


30a 
-
		

/s0033_0001.djvu

			. 


C- 
(I) 
1/1 
(I) 
::> 
::> 
'< 
"C 
o 
., 
l» 
::> 
(I) 
7C' 


CD 
., 
C 
"C 
l» 


= 


::> 
l» 
CD 
.... 
O 
C- 
I» 

 


II ił" 
" 1'- 


'!' 
CJ) 
'" 
o 
() 

 
() 
'" 


11
 
1- 
 \
 
::, \
',
 
ł
t ,i! .I"? '" fI 
I h
t'bt ,lJp,.. ,
', i 
r' 
 'i
4
 'jf , .. 
.. ,"f \ J )l" h 11;-- ') 
! ') /.. 
. 
',;,:' , / 
.,.'1 J. . l 
 :tł- I :: I l 11 1 1 
I t. 
 l,/'
' 't. . . '-'ł 
.,.
 , .f "'i :1/; "'
 " 


j 


. j 


'" 

 


..ł
 


"" 
',,- 
;irr 


'\ 
! 


.
 I 


.-f 


. 
'\, 
ł, 
'to 


I' ." 


""
"1 



\ 


l \ 


.:. 


# '.- 
J '
..' 
, - ,-.,
 


. 
, . 
. " 
 I 


._' 



 

! li , t "
 ,. ,t:"" , ' 
ti' i.,.. , 

:;
 
\ ł; ," 

% l
 -
-t 



. 


. 



.... 


I
 
)
 , .." 
fil' "", 
f 'IN, ,,' 
. . , 
l \ )
!IL\' \ 
'J/': \ \ 
-' l, i 
. , 


t. 
4 
.
 
. ;' '8 


I 


'.' 


" 
.,....1 


.. I ; 
,,- 


...# 


.. 


:. '_k 



 
" - 


..... 
.. "", 


.- 


- ... 


- 


"" 


" 


".. 


\ 


, ! 
, 


- 


.. 


.... 


Odpoczynek południowy (IV grupa - I nagroda). 


A. Skoczycki. kpŁ
		

/s0034_0001.djvu

			'\ 
... 
I 


,,; 
, 
" 


'. 


.. 


f'l 
i,.: 
I 


f 
ł:' 


. \' 
f li" 
;
 


.... 


,/ 
( 


. 
" 


ł.' 


Portret starca (II grupa - II nagroda). 


SPRAWOZDANIA 


\ 


"WALKA ZBROJNA O NIEPODLEGŁOŚĆ POLSKI 1905 -1918 Ił". 
DR. MJR. T. LIPIŃSKI. 


Wojskowy Instytut Naukowo-Wydawniczy. Warszawa 1931. 


W okresie wojny światowej. w chwili gdy przez ziemie polskie przewalały 
się armje zaborcze. społeczeństwo zetknęło się z faktem istnienia Legjonów Pił. 
sudskiego. ich rozwiązaniem i osadzeniem w obozach jeńców. oraz wywiezieniem 
Komendanta Piłsudskiego do Niemiec. Prócz Legjonów ukazują się w drugiej po- 
łowie wojny polskie formacje wojskowe na Wschodzie i we Francji. 
Chcąc zrozumieć ideę Legjonów Piłsudskiego w momencie wybuchu wojny 
w 1914 r.. należy się cofnąć do lat. poprzedzających wojnę. kiedy to z niesłabną- 
cym zapałem i wytrwałością odbywała się praca nad tworzeni"m i bojowem wysz- 
koleniem organizacyj wojskowych. początkowo tajnych. później zaś jawnych. które 
w większości weszły w skład Legjonów. 
Celem i myślą przewodnią przedwojennych związków wojskowych oraz 
Legjonów było. by w końcowej rozgrywce wojennej mocarstwa nie decydowały 
o losach Polski bez Polaków. Gotowe kadry wojska polskiego miały w tym wy- 
padku stanowić tę siłę, z którą należałoby się liczyć. Przygotowawcze prace 
polskie w okresie przedwojennym nie były jednak dostatecznie znane. przynajmniej 
szerszemu ogółowi Niedokładna znajomość tych dziejów cechuje w znacznej mie- 
rze i dzisiejsze społeczeństwo. które w wielu wypadkach ma nawet bałamutne 
wprost wiadomości o pracach niepodległościowych z przed wojny i w polskich for- 
macjach niepodległościowych z przed wojny i w polskich formacjach z czasów 
wojny światowej. 
Praca mjr. Lipińskiego jest pierwsza w literaturze polskiej. która zamyka 
w sobie całokształt dziejów ostatnich walk o niepodległość. Przedstawiając historję 
wszystkich wojskowych formacyj polskich. istniejących od czasu powstania państwa 
polskiego. obejmując okres 1905 - 1918 r.. kolejno omawia organizacje i związki 
przedwojenne. historję Legjonów Piłsudskiego. I. II. III korpus. P. O. W.. dywizję 
syberyjską. dywizję Zeligowskiego oraz Armję Polską we Francji. 
Historja lat 1905 - 1918 stanowi finał przeszło 100-letniej wojny 
narodu polskiego o niepodległość. Wspaniały. zwycięski finał. opro- 
mieniony nigdy niegasnącą glorją nieugiętego. hardego ducha i nie- 
złomnego oręża polskiego. 
Jeżeli z tej perspektywy spojrzymy na te lata ostatniego naszego wysiłku. 
przyznać trzeba. iż trudno o obraz bardziej krzepiący. bardziej pojący ufnością 
we. własną moc. A dodać przytem trzeba. iż obraz ten kreślony jest żywem. pory- 
waJącem piórem. umiejącem doskonale wśród powodzi suchych dat i faktów, pod- 
kr
ślać wspaniałe. zachwycające wprost momenty. Ileż grozy. ileż tragizmu zawie- 
raJą np. opisy bitew pod Kostjuchnówką. walki dywizji syberyjskiej. boje bajoń- 
czyków i t. p. 


A Skoczycki. kpI. 


309 
-
		

/s0035_0001.djvu

			Mc:'żna śmiało powiedzieć. że książka mjr. Lipińskiego jest zjawiskiem wprost 
rewelacYJ
em 
a rynku księgarskim. zarówno ze względu na zestawienie całego 
szeregu. nIepu
hkowany
h 
otychczas faktów. opartych na niewyzyskanych dotąd 
przez nIkogo zr6dłach. Jak I ze względu na swą formę pisarską. 
Prac.a 
awiera liczne fotograf je z ówczesnych czasów. nie publikowane 
'! znaczne, n.łle
z
 dotychcz?s: a kt6re. są bardzo charakterystyczne i przyczyniają 
Się do nadanIa leI barwnoścI I ŻYWOŚCI. 
. 
sią
ka wydana bardzo starannie. na bezdrzewnym papierze. ozdobiona 172 
IlustraCJa.ml o
az zaopat
zona. wykazem źródeł i bibljografji do dziejów polskich 
w ostatnI.em piętnastolecIu. z mdeksem nazwisk wymienionych w tekście. 
.Kslążka .
najdzi
 .się niewątpliwie w ręku każdego. kto w tej czy innej woj- 
s
oweJ formacJI polskie, walczył. gdyż stanowić dlań będzie naj droższe wspomnie- 
nIe przebytych bOjów. Lecz poza tem powinna się ona bezwarunkowo znaleźć 
w rę
ach pedagogów. którzy mogą z niej wysnuć niesłychanie cenny pod wzglę- 
dem Ideo
ym n.łat
rjał. celem przekazania go młodszemu pokoleniu. 
. . Kazda blbI,oteka. powinna ,?osiadać tę książkę. Dziś. gdy materjalizm 

 zWlę
szone. kłopoty dnIa powszedmego rozhartowują ducha społeczeństwa. należy 
Jak .na!sze
zeJ. propagowóć dzieła. które przywodzą nam na pamięć wielkie poświę- 
ceme I wielkie bohaterstwo. 


Thun mjr. 


yjne i eksterytorjalność. z drugiej zaś krępowana przez liczne opłaty i cła we- 
\ 
nętrzne. a zwłaszcza przez zamkni
cie o
romnej .większości ob
zaru Chin prz
d 
kupcem zagranicznym. C:zęść ostatnIa zawiera p
wlen pogląd ogolny na zagasJ,we- 
nia Dalekiego Wschodu I horoskopy na przyszłosć. ., 
Jeżeli wszakże zadamy sobie pytanie. czy książka p. Komorowskiego posia- 
da walory dzieła nauki. to odpo
iedź musi bezwaru
ko,,:o wypaść 
e
atrwnie. Po- 
mijając już brak samodzielnych I głębszych spost
zezeń I konkluzYJ. .Jaklc
 zwyk!e 
wymaga się od dzieła mającego pretensje do pO
I?mu. naukowego. me mozem
.n
e 
żwr6cić uwagi na kardynalne braki tak w treścI. Jak I w strukturze. kt6re obnIzaJą 
wartość książki. nawet jako zwykłej kompilacji. . 
. Zasadniczemi wadami książki są: l) brak pewnego ustalonego kryterJum. 
kt6remby się autor kierował w doborze materjału i 2) brak metody w ugrupowa- 
niu podawanych fakt6w i wynikający stąd fatah
y układ. . .. ., 
Wstęp historyczny zajmuje przeszł
 trzecII)r. część kSiążki I 
ydaJe Się zbyt 
obszerny. Zresztą możnaby 
e
o zarz';1tu nIe czynIC. .g
yby wsz
stkle podane 
rzez 
autora fakty były ważne I Istotne 
 gdyby z .drugl
J stron,v nIe 
yło p<>.wa
ny
h 
luk Zupełnie niepotrzebnie autor. 
l1e będąc sInologiem anI h
b
al
tą.. zaJmuJe 
Ię 
rozważaniami na całych trzech stronIcach. co znaczyło słowo "SInIm uzyte w kSię- 
gach Izajasza. Wystarczyłaby dwuwierszowa ,!zmia
ka pod tekstem. Wą!pli
ej warto- 
ści legendy chińskie służą za podstawę do wY
lą
anIa. konkret
ych 
onkl
zYJ'. Znacz
a 
część wiadomości. dotyczących handlu hebraJskiego I rzymskiego ma dośc luzny Z,!lą- 
zek z tematem książki. Słusznie poświęcając dużą uwal!ę roli Mong	
			

/s0036_0001.djvu

			Książka pozatem cierpi na brak jakiejś myśli przewodniej. Po przeczytaniu 
kilkuset stronic czytelnik nie znajduje odpowiedzi na zasadnicze pytanie. jaką 
właściwie rolę kontakt z Dalekim Wschodem odegrał w życiu gospodarczem Eu- 
ropy i Ameryki. w jakim stopniu. dajmy na to. zdobycie rynków chińskich wpły- 
nęło na rozwój przemysłu włókienniczego w Europie. Tak samo ktoś. coby chciał 
się zorjentować w dzisiejszych wypadkach w Mandżurji. próżnoby sięgał do książki 
Komorowskiego jako do źródła informacyj. Kwest ja rywalizacji chińsko-japOńskiej 
w dziedzinie budownictwa kolejowego została zupełnie pominięta. O mUjonowej 
emigracji koreańskiej w Mandżurji i o problemach z nią związanych niema wzmianki. 
Nie znalazłszy w czterech pierwszych częściach książki żadnego syntetycz- 
nego ujęcia przedmiotu. z tem większą ciekawością zwracamy się do rozdziału 
końcowego w nadziei. iż może tutaj autor zreasumował swe spostrzeżenia i wy- 
ciągnął pewne ogólne wnioski. I tu jednak spotyka nas zawód. Znajdujemy tam 
wprawdzie kilka prób rekapitulacji. dotyczących chwili obecnej i pewne horosko- 
py na przyszłość. jednakże z wyjątkiem paru trafnych spostrzeżeń. wszystko inne 
należy do dziedziny komunałów i fantazji. Słusznym jest pogląd. iż Mandżurja 
w chwili obecnej nie może rozwiązać problemu przeludnienia Japonji; bardziej 
ogólnikowem jest powiedzenie. iż rozwój gospodarczy Dalekiego Wschodu jest je- 
dną z przyczyn dzisiejszego kryzysu gospodarczego świata; lecz jakżeż banalnie 
brzmi zdanie że "idealnem rozwiązaniem problemu (chińsko-japońskiego) byłoby 
takie porozumienie pomiędzy obydwoma narodami. któreby umożliwiło Japonji rea- 
lizowanie swych interesów i zapewniło zgodę i przyjażn pomiędzy dwoma naro- 
dami" (str. 591). Przyszłość rysuje autor w dość ciemnych barwach. Niemcy będą 
prawdopodobnie dążyły do opanowania gospodarczego Autonomicznej Republiki 
Kirgiskiej (592). droga zaś do tego celu ma prowadzić przez Persję. "gdzie budują 
koleje żelazne i gdzie bardzo poważnie wzmagają się ich wpływy gospodarcze". 
Według autora "interesy niemieckie zaczynają się krzyżować z chińskiemi dąże- 
niami wyzwoleńczemi" (?) (str. 594). Hegemonja niemiecka grozi światu renesan- 
sem imperjalizmu (str. 595). Dopiero dalsza przyszłość wydaje się jaśniejszą. Blo- 
kowi państw imperjalistycznych przeciwstawi się blok państw mniej uprzemysło- 
wionych. w którym narody Dalekiego Wschodu będą odgrywały bardzo poważną 
rolę. "Blok taki mógłby spowodować ostateczny upadek imperjalizmu i będzie to 
stanowiło początek nowej epoki. w której międzynarodowa polityka oparta byłaby 
może (I) nie na podboju i eksploatacji podbitych narodów przez państwa imperja- 
listyczne. ale na zgodnej i harmonijnej współpracy wszystkich narodów świata", 
Zwrócimy jeszcze uwagę na kilka rażących usterek. dotyczących strony ze- 
wnętrznej oraz językowej. 
Przedewszystkiem kwest ja transkrypcji nazw chińskich. Autor wypowiada 
się zasadniczo za zachowaniem transkrypcji angielskiej. jako najbardziej rozpo- 
wszechnionej. Jednakże za podstawę własnej transkrypcji bierze transkrypcję ro- 
syjską. której zasad w dodatku nie zrozumiał. Powstaje jakiś niczem nieusprawie- 
dliwiony melanż. o którym nie będziemy tu pisać obszerniej. poprzestając na uwa- 
dze. iż niezależnie od zwracania 'się w tej sprawie do wybitnych polonistów. wska. 
zanem byłoby zasięgnięcie opinji i sinologów. których na szczęście już posiadamy.!) 
Z grubszych błędów należy odnotować. iż znakomity wódz mandżurski nosił imię 
Nurhaczi. nie zaś Nurchach. Pisownia "Czansolin" nie znajduje usprawiedliwienia 
ani w brzmieniu chińskiem. ani w żadnej z transkrypcyj europejskich. 
Wiele curiosów w bibljografji. Zgodziliśmy się na wstępie. że od autora 
piszącego w Warszawie trudno jest wymagać znajomości całej literatury przed- 
miotu. Autor jednak nie przestudjował całego materjału. dostępu ego nawet w bi- 
bljotekach warszawskich. że wymienimy chociażby WiIloughy. "Foreign Rights 
and Interests in China". Natomiast całkiem niepotrzebne do napisania studjum 
o gospodarczem znaczeniu Dalekiego Wschodu były aż dwa wydania Biblji. księga 
Jezajasza w przekładzie Cylkowa i Słownik Etymologiczny jezyka polskiego. Alek- 
sandra Briicknera. z całą skrupulatnością podane w bibljografji. Zbyt wybitną rolę 
w powstaniu dzieła Komorowskiego odegrały encyklopedje i roczniki informa- 
cyjne. jak naprz. China Year Book. którego układ autor ze szkodą dla własnej 
książki w niektórych miejscach kopjuje. 


Niewiadomo w jakim celu autor podaje nazwy .chińskie me
alów: mi!lera!ów 
i zbóż (natomiast pomija nazwy japońskie i mon
olskle). Uży
a
le chlń
klch Jed- 
nostek miar i wagi (mu. szang. pikul). pr
eważme. bez po
am
 Ich ekwIwalentów 
metrycznych. utrudnia czytelnikowi polskIemu orJentowame SIę.": danv:ch. statr- 
t h Brak ma py J 'est również bardzo poważną usterką kstązkl. RazI plsowma 
s ycznyc . ... . . k I k . K K a ń c z y k 
K . a Korej ' cz y k kore J ' skI zamIast P rzYJęteJ w Języ u po s Im orea. ore . 
oreJ . . . . . b t ń k ,,, 
koreański; również .tybecki". zamIast prawIdłowego "ty e a s I . 
Książka została wydana przez Kasę im. MianQwskiego. 


A. K. 
\ 


WYCHOWANIE ŻOŁNIERZA - OBYWATELA - PPŁK. DYPL. SOSABOWSKI 
- 
STANISŁAW. 
Podręcznik dla dowódców pododziałów. uzgodniony z "Instrukcją o pracy oświatowo- 
kulturalnej i wychowawczej w wojsku". - Warszawa 1931. 


Wojsko - to szkoła. której celem jest wychowanie nietylko dzielnych 
wojowników. lecz również i prawych. oddanych swej ojczyźnie obywateli. . 
Zachodzi więc pytanie jakie wiadomości. jakie zasady pOW1DD(
 o
o WpOIĆ 
żołnierzowi-obywatelowi państwa polskiego? Czasu w okresIe szkolema 
est mało. 
a zatem należy mu przyswoić najistotniejsze. jak n.ajlepiej do serca I rozumu 
przemawiające wiadomości o państwie nasz
m.., o W?Js
u narodowe
.. o prawach 
i obowiązkach żołnierza. Muszą mu one mowlc. w JakI sposób dosz
ls
y 
o pań- 
. stwa naszego. muszą wyjaśnić rolę i obowiązki każdego obywatela I zołmerza :- 
bez względu na jego narodowość - w stosunku do naszego państwa 
 cz
sle 
pokoju i wojny. muszą mu wreszcie dać chociażby w przybliżeniu obraz teJ w?Jny. 
Wszystkie wspomniane wyżej zagadnienia wyjaśnia omawiana praca. metodą I 
a- 
tegorjami jak najprzystępniejszemi dla żołnierza. Ma on
 charak
er podręczmka 
dla wychowawcy i dzieli się na 34 nauk. Na przykładzIe .I!aukl. przy .pomoc
 
ogólnych wskazówek. tyczących się układu naukI. sposobu JeJ wyg!
szama. 
yśl! 
przewodniej. wytycznych co do wprowadzenia nauczanych w nastr?J odpo,:"ledm 
do dobrego przYJęcia nauki - autor uczy instruktora-wychowawcę Jak podeJŚć do 
słuchaczy. aby wynik był jak najbardziej wydatny. 
Podobna szkoła obywatelska konieczna jest dla każ
eł!o. 
właszcza z
ś dla 
tych obywateli. którzy nie odbywają czynneJ służby 
oJskoweJ. Z powyzszego 
wynika. że omawiana praca. jest niezbędnie potrzebna m
tylk? dla dowódcy po
- 
odziału. Powinni ją równie:i posiadać instruktorzy or
amzacYJ o charakterze .zb
l- 
żonym do wojska. a więc policja. straż graniczna.. tnstru
torzy przv:spos
blem
 
wojskowego. wreszcie nauczyciele kursów dokształcaJących I prelegencI ośwIatowI. 
Książka została zalecona do użytku przez Pana I Wiceministra Spraw Woj- 
skowych. 


KILKA SŁÓW O T. ZW. MAPIE TURYSTYCZNEJ KARPAT WSCHODNICH. 


Jest w Polsce zakątek zwany Huculszczyzną. n8;jbarw!liejszy p
 P
dh8;l
 
skrawek Karpat. Obszar ten - jak wiadomo - z racjI sweJ odrębneJ. gorskleJ 
przyrody i bardzo ciekawego folkloru. stanowi interesujący tere
 dl
 szeregu bad
- 
czy z najrozmaitszych dziedzin. Oprócz tego. w góry te clągn
e rok roczme 
falanga turystów i miłośników gór. Obszar ten potraktowany z pIetyzmem I?rz.ez 
wszystkie bez wyjątku przewodniki krajoznawczo-turystyczne. ma zostać w naJbhż- 
szym czasie. w swej naj ciekawszej górskiej partji. Czarnohorze. rezerwatem. 
Do r. 1928 nie było dla niego (przynajmniej w szerszem użyciu) innych. map. 
jak dawnej au str. l: 75 000. W wymienionym roku Polsk
e Tow. TatrzańskIe po- 
starało się o wydanie t. zw. Mapy Turyst. Karpat PolskIch w podz. l: 100 000 


l) W obecne m stadjum naszej wiedzy sinologicznej. najbardziej wskazanem 
byłoby przyjęcie transkrypcji. użytej przez Dr. J. Jaworskiego w jego "Historji 
Chin" (Wielka Historja Powszechna. Trzaska. Evert i Michalski). 


312 
- 


313 
-
		

/s0037_0001.djvu

			- 
l d .. eneralizację) a z drugiej strony nie każda 
zabudowaniach (nawet uwzg ę nk
Jąc g rzed wojny' światowej stoją na tem samem 
leśnicz6wka c.zy szałas pas.
rs \ z p 'nem. Trzebaby też zwr6cić uwagę na to. 
miejscu. a to Jest chyba C dla ur
s y 
a ą z J 'eszcze i że jeżeli się znaczy skalne Kozły. 
że skały na Dancerzu w zarno orze . 
to należy i taki np. szczegół przerysowac. ., I " 
Wszystko to jednak. 
 czeI? dotychcb:
 
a:

:

a(n;w:
::tl


;::iak
e 
b
ędy w punktach WYS
fc!
ł
es
 n




r;fię tego terenu. M6wi" "i ta" .ponieważ 
niestety I ta ma
a k w tr l' 75 000 prukręcała. niemczyła. węglerszczyła 
znaną jest rzec.zą l !a m?a aus h 'g6;skich Karpat. Błędy te wytknął w s
YD?- prze- 
nazWY - speCJa me w erenac" ó . c na' lepszym do dziś dnia) Jeszcze 
wodniku po Karpatach Wsc
. (n
wlasekał S;VI
 te
enie każdy. kto pr6bował py_ 
Orłowicz (1912). Z 
łędaml teml S z poty. tk'e:ł bardzo niewielu wypadkó\ nic to 
tać hucuła o tę czy tnną nazwę. WYJą I 
jednak widocznie nie pomogło. , 
P ktem wyjścia w tej kwestji jest naturalnie ory.g.inal?
 nomenklabtd h;Ć 
un . ,b ć takie. jakich używa ludnosc mieJscowa. . u no 
culska. Naz
y powtnny y b . .. 'edługo bardzo mało zostanie z orygmaln.ego 
ta pauperyzuJe Się coraz szy MCI
J b n
ięc przynajmniej nazwy zostawić nietknięte 
charakteru ł;lu
U
S
C
YZ?Y' d ?ze y "o innego _ zrobić rezerwat po zbójniku- 
i z nich - Jezeh JUZ me a Się z c.ze!> ? 
Doboszu. rzeźbiarzu - Szkryblaku I t. d.. 
. kł d Na rzód kilka pomyłek kartografa prze- 
Przyjrzyjmy Się paru ob
zy a om. l' 7
 000 Z p Ardżeluża (ark. 111. p. 3) 
rysowującego mal?ę 1:.100. z mapy 
z wa"c si
 osadę napisano dobrze). 
zrobiono Andżeluzę (mimo ze tak 7 samo . n . y o J
 
 Howerli zrobiono Howerkę. 
napisy Mły i Wlki Tomnatyk (\va!k
i
Ma:kul (p: 15). Wark. IV zamiast Ba- 
z Magury (p. 12) Nacur'\3 zb.g.. J (choć w innem miejscu jest Babina Jama). 
bina Jama (p. 3) (am y ) :mlnNa naku (dił = dział. p. 6) - Na Dilku. zm. Wyżna 
zm. Ropy II ) .!-W z

 4 Hega : zm. Pol. Czemegowska - Poło Czeinegowska .(m = m
2i 
Hega M (P ł ' M t ( y 12) zm Ryzy (rizaty = rznąć drzewo. p. 15) --: Ryzy. T H y 
zm. e - e p. . . h l . na paśmie już mylnie Czarna ora. 
III ark. napi
ano dobrze Czarno ora. a e napis l ' 75 000 Zobaczmy teraz kilka 
S ą to wsz y stko przykłady jak źle odczytano mapę . k '. 1 . 100 000 Wark 
. 1 75000 kt' e zatrzymano na arCle, . . 
nazw mylnych na mapie: . . 
 d'k Wark IV zamiast Sinak - Syniak 
III zamiast. p'. Hu
ick (p. 3) ma byc u I 8) w . z. 'huc. niema. trzebaby tę rze
z 
(synyj = niebieski. p. 6). Nazw Y L Luuga 
P. ( 10) J
a być Lewuszczyk. G. ŁysunIa 
zbadać na miejscu. Zm. p. ewuczy p. " Pożeratul a ta odnosi 
(
 : 75 000 Ledeskul: p. 1
) nii 
a. jeszc
ed t





 Ł;
::ra wykreśliĆ. Opusz
zono 
Się do obszaru lesn
go Si na e ( zy 
ąliI p I) nazwę ważnego szczytu pod Pletro- 
z mapy 1:.1 5 OO
 naI;'ls zeza ar '. . p. z' bardzo ucz szczanych wyższych szczy- 
szem. daleJ. napis KIczera. nazwę J:
nego ę' dnego z \ najważniejszych szczytów 
tów. napis Hordie (ark. lY. p. 1
) 
z k n l az
 J.
 ( 1478 ) Szereg nazw zmieniono 
t zw Beskidów Huculskich. wazneJ u mmacJI 
 . I K str czę 
dość 'nieszczeg6Inie. I tak np. spolszczono n k iepo ( trze d bn
 d e 
os:
:d;
:d
' P.o 15{ na 
( k III 7) K ostrz y c ę Medweszczen a me WI - . . t 
ar. . p. na .' W h . ń k' ( 15) Napisy na mapie aus r.: 
Nedweszenkę. Worochteńskl na «?roc cia s I p. k: C na Cisa (chyba Cerna 
Czarna Tisa zmieniono niepotrztbmj..na I?s:udo-cj:s t
 ';
docznie wpływ kultury 
Cisa k ?
 
dy n
wet C nowy aT
' atp:d
b

eesz
sta
i

o mylny napis Bila Tisa (ch.v ba 
pols leJ. bo pisze zarna Isa. l d d 6 tego niepokoJące 
Biła Cisa?). Kilka napisów zmieniono dobrze.. a e. o 
no pr cz M ł Howerla" 
nowości. W ark. III. w paśmie Czarno
ory pOJa
lła Się nazwa " a a. ż da- 
(obok Howerla) i "Niesamowit
 (?) .Jezloro", Oblew n:zcl;.y n:e ą b
i
dzHu

i

t ani 
nemi naleciałościami. Prze
 kd
u Jeszcze lat b naz tYkach Howerii nazwą Mała 
się nie śniło oznaczać ledwie. w
docznego 'tar kU ta s o Niesamowitego". Je- 
Howerla. a wysokogórskiego J
zlor
a po.d ur u 
m'en,:wr
st Ozero (jezioro). Na- 
ziorek takich w Czarnohorze Jest kdka I .naz
waJą J l kilku lat w Czarnohorę 
zwy te wzięły się skądinąd. Stworzyły Je clą
nące. o. żnie ochodze- 
krzykliwe i niechlujne grupy pseudo-t?ryst6w nde
kYJskpgT !frzg;:ł pret
nsionalny 
nia. i co gorsze. zdołały zasugerować Je przewo n d l 
m t . . t6 ' " typ ow y Cz y by 
. , t " . t 'eż dla tego ro zaJu . urys w . 
wyraz "nIeSamOWI e Jes przecI. .. k .' rtji górskiej nie należało 
więc. w imieniu czystoś
i nazw teJ o.gromn p le T cl T e aW
J :e a za sobą tak' piękną prze- 
tych nowotwor6w usunąc? ZadecyduJe tu . . . maJą 
ciet tradycję pod tym względem. 
 


. 


(nakł. i wyd. F-my kartogr. "Gea" w Warszawie). gdzie szlaki i inne dane tury- 
styczne opracowało P. T. T. a przerysowanie z mapy ,1: 75 000 (bo mapa l: 000 000 
jest kopją. uskuteczniła "Gea".: Międz y inne mi ukazały się, sekcjel III (Czarnohora- 
Zabie) i IV (Worochta-Mikuliczyn) obejmujące właśnie część Huculszczyzny. 
Spędzając w tym obszarze od szeregu lat kilka iniesięcy w roku i potrze- 
bując w tereD,ie karty. sądziłem źe mapa' ta nie tylko %astąpi. ale i poprawi szereg 
niedociągnięć tak błędnej np. w nomenklaturze mapy. austr. 1 
 75 000. przy pierw- 
szem jej użyciu przekonałem się jędnak. że tak nie jest. Dość 'J!Qbfetn.y nawet 
przegląd musi bowiem dać bardzo niepochlebną - powściągliwie mówiąc - ocenę 
tych kart. Dla ułatwienia orjentacji takiego poglądu podawać będę przy każdym 
szczeg6le odpowiednie numery 16 pól. powstałych przez pokratkowanie mapy 
(4 X 4) i ponumerowanych kolejno od lewej zg6ry. 
Weźmy naprzód punkty wysokościowe. Mapa l: 100 000 wark. IV (Worochta) 
daje piętnaście punktów wysokości oznaczonych mylnie. gdzie błędy wynoszą 200. 
300. 400. a nawet 1000 m. Kilka przykładów. W polu 4. na płd. od Słb. Rungur- 
skiej zamiast punktu 645. mamy 945 m. W polu 8. szczyt Rotundul. zm. 916 jest 
516 m. W pol!.! 10. pkt. na zboczu Jahodinka. zm. 793 jest 1793 m. W polu 12. 
szczyt Klewa. zm. 853 jest 653 m. W polu 16. na płd. od Kosmacza. zam. 944 jest 
641 m. Dalsze wyszczególnianie jest już chyba niepotrzebne. Wstrzymując się 
narazie od kwalifikacji takich błędów. można tylko zaznaczyć. że nawet w tych 
punktach. gdzie przez dopisanie lub skreślenie jedynki powstały r6żnice 1000 m. 
niema mowy o błędach druku. gdyż na egzemplarzu. który posiadam albo po cyfrze 
I niema śladu nawet. albo z drugiej strony. jest zupełnie wyraźna jedynka. 
. Druk jest przytem swoją drogą ba.rdzo niedbały. Sieć wodna z reguły nie 
odpowiada rysunkowi terenu Prawie wszędzie wypadła tak. że potoki zdają się 
płynąć omal że po Ii'njach grzbietowych. Wystarczy przejrzeć np. pole 9 i 10 
ark. IV lub całą płd. zach. połać ark. III. z pasmem Czarnohory w szczególności. 
Nigdzie niebieskie linje w6d nie trzymają się odpowiadających im wcięć poziomic.. 
Druk jest zapewne też winien temu. źe sygnatury zabudowań leżących np. faktycz- 
nie na połoninach wypadają akurat już w lasach i naodwrót. Ten stan rzeczy jest 
właściwie też regułą. Podobnie nietra1ny wybór miejsca na napisy i punkty 
wysoko nie pozwala np. zrozumieć do czego odnoszą się napisy (ark. III. p. 6. Howerla 
i t. zw. Mała Howerla) a w całym już szerej!u wypadków nie pozwala znaleść 
odnośnika do punktu wysokościowego. 
Ścieżki poznaczono też bardzo niedokładnie. W Worochcie np,. otoczonej 
szeregiem gór będących celem częstych wycieczek (a mapa ta ma chyba w pier- 
wszym rzędzie służyć celom turystycznym) narysowano ścieżkę wiodącą ze szczytu 
Ryzy do wsi. Tymczasem każdy przewodnik P. T. T. doniesie. że ścieżki tej wogóle 
niema i że ktoś. kto chce przejść tamtędy wejdzie w zrąb. z kt6rego nie wydosta- 
nie się po kilku godzinach marszu. W Czarnohorze nie można się już zorjentować 
zupełnie. Jest tam np. droga będąca osią komunikacyjną Czarnohory (nb. znl/ko- 
wana w terenie i nawet jez:łna w pierwszej swej partji) wybudowana jeszcze przez 
rząd austr. a wiodąca wygodnemi zakosami od schroniska P. T. T. na Kozły i do 
jeziorka pod Turkułem. Drogi tej na mapie l: 100000 niema zupełnie. Jest jednak. 
w Czarnohorze mn6stwo dr6g zakosowych. pozostałych w tym odcinku po !lłynnych 
walkach karpackich. ale przeważnie zatartych już i zniszczonych. Otóż kilka takich 
dr6g wyrwanych na chybił-trafił wrysowano w tę mapę. nawiasem mówiąc całkiem 
fałszywie. bo drogi te - jak wspomniałem - idą olbrzymiemi zakolami. a na mapie 
znaczone są linją prostą. przyczeon zaznaczono i takie. których zupełnie już niema 
(np. z kotła pod Dancerzem na Homuł). 
Z rysunku terenowego i sytuacji trzebaby wymienić jeszcze parę rzeczy. 
Tak np. brak liczb wysok. przy stacjach kolej. będących punktami wyjściowemi 
dla wszystkich niemal wycieczek w góry. Stąd trudność obliczenia różnicy wyso. 
kości między dwoma punktami. a więc i np. czasu marszu. Grube. kolorowe zna- 
czenie ścieżek znakowanych zamazuje rysunek mapy i nie pozwala na jej odczy- 
tanie (ark. IV. p. 2. Synieczka. art. III. cały pas grzbietowy Czarnohory). Znaki 
na tunele w Diłoku i Woronience może należałoby zostawić. Są przecież dość 
długie. Możeby się również udało przeprowadzić - nienajprecyzyjniej powiedzmy _ 
ale jak na mapę turystyczną o dość dużej podz.. korektę zasięgu zniszczonych 
podczas wojny lasów (np. na Kukulu i Kitylówce) i zabudowania się letnisk 
i osiedli. przynajmniej w ważniejszych turystycznie punktach. Miejscowości na 
Iinji kolejowej Delatyn-Worocht.a nie są już przecież pustkowiami o 'kilkunastu 


314 
- 


315 
-
		

/s0038_0001.djvu

			PRZECiLĄD CZASOPISM 
. 



>t t ych P


::l p

ieł:lz
:

ądna

:,:oni



:t
e:
}:o rd
ks J 
zęśc M ' tego T co mO t żnaby 
Jes w tych dwu ważn ch k' h ' lk ' apa urys yczna 
niedbale i przedstawia dra tu:;st.tf mil

Ł:ik
 t yda r:-8;' a
e i zredagowana bardzo 
P?d wzg!ę
em czysto kartograficznym. nie chcę ;
h
d
;
\Vąk w.a d rtość. 
ze
 jest 
file zmmeJsza ale wprow d' . k . az ym raz'e nIetylko 
tego obszaru. . a za leszc1ie Wlę szy zamęt w literaturę kartograficzną. 
Są to jednak wszystko rzeczy d .. . 
każdy turysta zbierze i poda potrz
ł:: clę na
raklć. 
ażdy przewodnik P. T. T. 
praca rysownika da resztę. ane o ore ty mapy. a staranniejsza 
Wreszcie jeszcze jedna uwaga Z ser j t ch m . . 
obejmujące Gorgany. Mapa austr 1:75000 y y d 8;P 
aJą WYJŚĆ ark. 10 i 12. 
szarów jeszcze gorzej pod względ
m . klP[ze stawIa SIę dla tych dzikich ob- 
żeli dla innych, Błędów tych. wraz z 

ł::
l! , a ury. znacze
ia. ścieżek i t. p. ani- 
ką cenę uniknąć. Lepiej posługiwać si lelętn
m popr8;wla

e
. trzeba za wszel- 
tego rodzaju. Trz ma'm si o ę mapa
1 staremI. amzeb nowo wydanemi 
się robić dobrze 
 ż11:pie1 
icw


z
:bf
. 
i
e

wć 
I

łu. że co się robi. powinno 


" 


Adam Kochański 


CZASOPISMA POLSKIE 


"WIADOMOŚCI GEOGRAFICZNE", rok IX. 
Zeszyt 6 -7, czerwiec -lipiec 1931. 
Klimaszewski M. Z zagadnień tyczącycb zlodowacenia ziem polskicb. 
Sprawy Polskiego Towarzystwa Geograficznego, Kraków. 
Ruch geograficzny w 'wiecie i w Polsce. 
Wykłady i kursy, wycieczki, zjazdy, wiadomości drobne i notatki 
naukowe. 
Dobrowolska M. 8tudja nad osadnictwem Wis/oki i Bialej. 
Recenzje i bibljografja. 
Zeszyt 8, pajdziernik 1931. 
Borowik Józef. Polskie badania bydrograficzne na Ba/tyku. 
Sprawy Polskiego T-wa Geograficznego, Warszawa. 
Ruch geograficzny w 'wiecie i w Polsce. 
P.ersonalja, wykłady i kursy, zjazdy, ekspedycje. 
Towarzystwa i Komisje, wiadomości drobne, recenzje. 


... 


"POLSKI PRZEGLĄD ł{ARTOGRAFICZNY". Rok IX. 
Nr. 33 - 34, kwiecień 1931 r. 
Romer E. Zbiory kartograficzne .Royal Qeograpbical 8ociety. w Londynie. 
Autor zapoznaje nas ze wspaniałemi i nadzwyczaj warlościowemi naukowemi 
zbiorami kartograficznemi Królewskiego Tow. Geograficznego. Orjentuje 
czytelnika z olbrzymią ilością nagromadzonych dzieł. mówi o wartości 
i znaczeniu tych rzadkich zbioró w. i omawia szczegółowo dział "Map - Room". 
Jest to przegląd najróżnorodniejszych map i atlasów geograficznych. fizycz- 
nych. historycznych. gospodarczych. komunikacyjnych. geofizycznych. admi- 
nistracyjnych. statystycznych. katastralnych. lądowych i morskich. oceanicz- 
nych i w. in. - różnych państw. między innemi i Polski. Autor omawia 
zatem kartografję azjatycką. australijską. amerykańską. francuską. niemiecką. 
balgijską. holenderską. eksploracyjną Afryki i t. d.. zatrzymując się na na'- 
cenniejszych dziełach historycznych i współczesnych. 
"Reichsamt fUr Landesaufnahme" w r. 1929/30. Roczne sprawozdanie 
niemieckiego Państwowego Oddziału Pomiarowego. Omówione są tam po- 
krótce wykonane prace przez oddziały: triangulacyjny. topograficzny i kar- 
tografic:zny. 


31. 
- 


317 
-
		

/s0039_0001.djvu

			Ol 


'. 


Instytut kartograficzny im. E. Romera. Dział ten omawia wydawnictwa 
. I. K.. wydane i będące w opracowaniu. 
Mapy Polski i mapy sąsiednich krajów Polski - Działy te obejmują 
. najnowsze wydawnictwa kartograficzne. 


Aerofoto a reformy rolne. ' 
Fotogrametrja we Włoszech 1923 - 30. 
FotogrametrJa w Hol
ndji. " . 
"'\ 
Nr. 9 (86), wrzesień , 1931. 
umo w y I . ako konieczny warunek 
. ł Zw Miern. Przys. Prywatne 
MemorJa. . h 
- rozwoju prac scalemowyc . t owy jako konieczny warunek rOZ- 
Memorjał Zw. Mier
. Przys. Prywa ne um 
- woju prac scalemowych. 
k . T O 'ednolitq instrukcję pomiarowq. 
Bychaws l.} b , h k ia prac meljoracyjnych w Polsce. 
Sienkiewicz J. inż. Osposo ac wy 
nan. . 
Od Redakcji. Międzynarodowa federa
}a mlermczych. 
Sawicki K. inż. Niedyskrecje r"dakcYJne. 
Przegląd piśmiennictwa. 
Wiadomości bieżące. 
BADANIA GEOGRAFICZNE NAD P	
			

/s0040_0001.djvu

			Arctowski H. i Gotlieb J. O zmianach zachodzqcych w skladzie ropy w ciqgu 
eksploatacji szybów i uwagi odnoszqce sif do dystylacji metodq Englera. _ 
O ropach Majdanu, Rosólnej, Kosmacza, Jablonki i Rypnego. - O ropacb 
Paszowej, Ropienki, Wańkowej, Brelikowa, Kiczer, Leszczowotego i Łodyny, 
Arctowski H. i Jaworski R. O ropach Harklowej i Pagorzyny. 
Stenz E. O rozklodzie geograficznym uslonecznienia w Polsce. 
Zych S. I Czerniewlcz M. Wahanie temperatury w Ameryce Poludniowej 
w latach 1910-1919. 
Borowik J. Kilka przyczynków stwierdzajqcycb oddziatywanie Wisty no stosunki 
w Zatoce Gdańskiej. 
Wdowiarz J. 
zkic geologiczny Karpat mifdzy przelfczq Dukielskq (,1 OBlawicq- 
Oslawq. 
Pawlowski B. 
pis ważniejszych roślin, znalezionych w Tatrach slowackich 
w grupie 
iwego Wierchu i u jej podnóża. 
Wawrzyniak Franciszek, ks. Mikrofloro denno JeziQ/,a Lednicy. 
Mądalskl J. Notatki florYBtyczne. 
Tymrakiewicz W. Reliktowe stanowiBko Warzuchy PirenejBkiej. CochlearJa 
pyrenaica D. C. VOl'. eupyrenaica Thell. u źródlisk Bugu. 
Bryński K. Przyczynek do znajomości wpfywu wiatrów na wzroBt drzew. 
Fedorowicz Z. Żaba Zwinka (Rano agiliB Thom). 


"PRACE OBSERWATORJUM ASTRONOMICZNEGO UNIWERSYTETU 
POZNAŃSKIEGO" - Poznań 1931 r. 
Tom I. (Publications de I'Observatoire Astronomique de l'Universite de Pozna1\. 
Tome I) - Tytuły po francusku. tekst po anJ!ielsku. Treść: Avant-PropoB 
(przedmowa). Witkowski: Preface (wstęp). B. Zaleski: On cOBmic refraction 
(O refrakcji kosmicznej). J. Witkowski: Longitude determinationB (Okre- 
ślenie długości). St. Andruszewski et J. Sławski: ObservationB deB cometeB 
(Obserwacje komet). ObBervationB d' ocultotions. 


CZASOPISMA ZAGRANICZNE 


"JOURNAL DES GEOMETRES ET EXPERTS". 
Nr. 130 - sierpień 1931. 
Danger Rene. Kronika zawodowa, działalność korporacyjna 
Lemay. Aparat optyczny do powillkB%ania lub zmniejszania rysunków 
jący na zmianę skali). 
K. D. Uszkadzanie gleby pr%e% eksploatacjll kopalnianą. 
Bentot. Wyznaczanie krzywizn parabolicznych. 
Wiadomości z towarzystw. 
R. D. Związek międzynarodowych geometrów. 
Esperon. I%ba ekBpertów geometrów w Tarn. 
Monsarrat. Odpowied%ialność ekpertów. 
Dyplom - Dekret u%upełniajqcy. 
Monsarrat. Porady: uBuwanie wód zużytych. 
Martin Ray. Ro%rywki matematyczne. 
Echa I Informacje. 
Przegląd ksiąiek. 
Przegląd czasopism. a) zagranicznych 
b) francuskich 


(I 


(pozwala- 


!: 


320 
- 


- 


. 
Komentarze jurysprudencji. 
Prawodawstwo i jurysprude.ncja. 


Nr. 131 - wrzesień 1931 r. 
. Danger Rene. Geometra i fototopografja. 
Notton J. B. Tacheograf Nottona. 
Lecq. Sztuka geometry na wystawie kolonjalnej. 
Wiadomości z towarzystw. 
Fumet, Noiray. I%ba geometrów alpejskich. 
Lemay. Komunikat departamentu llle et Vilaine. 
Monsarrat G. Parcelacja. 
Pietri. Dyplom - Alzacja i Lotaryngja. 
R. D. Z zakresu spraw miejskich. 
Martin Ray. Ro%rywki matematyczne. 
Echa i informacje. 
Przegląd książek. 
Przegląd czasopism 


\. 


a) zagranicznych. 
b) francuskich. 
Monsarrat. Komentar%e % zakresu. jurysprudencji. 
Prawodawstwa, Jurysprudencja. 


Nr. 132 - październik 1931 r. 
Danger Rene. Kroniko zawodowa: Przesilenie u: 
o%granic%
ni
 g
untów. . 
Cahierre Loie. Błędy. których należy się obawrac przy u%ycru rnBtrumentow 
do wymiaru kątów. 
Villetorte J. Wyliczanie przy sypaniu gruntów. 
La Direction. D%iałalność zawodowa. 
Gide Ch. Sjonistyc%na własność ziemsko. 
R. D. Dyplom w kolonjach. 
Nekrologja: a) Paul Bemelmans, b) Ernest Proiry, c) Charles Ho- 
guin, d) Benjamin Foureił. 
Panet. Porady zawodowe: Podatki. 
R. D. Plany urządzeń miad. 
Martin Ray. Rozrywki matematyczne. 
Echa i informacje. 
Przegląd ksiąiek. 
Przegląd czasopism 


a) zagranicznych. 
b) francuskich. 
Prawodawstwo, Jurysprudencja. 


"L'UNIVERSO". Anno XII. 
Num. 8 sierpień 1931. 
Chaurand de Enrico. Le determinazioni di gravita seconda il ca!colo astro- 
morfo. (Nota di geofisika) - Ustalenie ciężkości zapomocą obbcze1\ astro- 
morficznych (notatki geofizyczne). 
Masturzi Giovanni. 1 godimenU di um viaggio in ..Batelon" (Przygody w pod- 
róży na łodzi ..Batelon"). 
Ponzian Mario. La fotografia dei lontani. (Fotograf ja na dużą odległość. Tele- 
fotograf ja). 
Cartografia. (kartograf ja). 


Wladomołcl SI. Oeogr. 21. 


321 
-
		

/s0041_0001.djvu

			Notiziario. (notatki). 
Bibliografia. 
Bollenito Nr. 8 dei Comłtato Nazionale Jtaliano per la geodesiae 
e la geofisica. (Biuletyn włoskiego narodowego komitetu geodezyjnego 
i geofizycznego). 
Num 9, wrzesień 1931. 
Puccini Ettore. Relevomenti olla scala di 1:10000 nella pianura grossetana 
e ricognizioni nell' ogro romano. (Reambulacja w skali 1:10000 okolic Gros- 
seto i rekonesans w Kampanji Rzymskiej). 
Arditi Lazzaro. In Manciuria (continuatione). [Mandżurja (ciąg dalszy)]. 
Bibliografią. 


"PETERMANNS MITTElLUNGEN" (pOII\CzODe z czasop. 
Zeszyt 7 - 8. 
Koeppen; prof. Nekrolog o Alfredzie Wegenerze. 
Kloss, Dipl. Ing. Rosyjscy Niemcy w Ameryce. 
Sapper, prof. Warunki geograficzne 8taroamerykańskiej wysokiej kultury i kul- 
tura kraju. 
Passarge, prof. Kartograficzne zdjęcie Orinoko między Caurami1ndung i Ciudad 
Boliwar. 
Pollog, dr. 
prawozdanie naocznego świadka z trzęllienia ziemi w Managua. 
Leo J. Nowy spis ludności Japonji w 1930 r. 
Tamss, dr. Zaludnienie 
zwajcarji w J930 r. 
Bjorkbom, K. O pierwszym pruskim atlasie morskim. 
Rubić Ivo, prof. W/osi na wybrzeżu poludniawo-slowiańskiego Królestwa. 
Rocznik geograficzny w nowem ujęciu. 
Lautensach, priv.-doz. i Lindner, dr. Chemiczne metody tworzenia lIię 
kot/ów karowych. 
Herling, dr. Badania z planktonem w okolicy Bergen. 
Mecking, prof. i Heck, dr. ZarY8 nowego porzqdku egzaminacyjnego w pań- 
lItwowym egzaminie geografii. 
Langhaus, prof. 24 obchód dnia niemieckiej geografji w Odańllku w tygodniu 
Zielonych 8wiqt 1931 r. (Pierwszy raz w 1905 r.). 
Burchard, prof. Nadzwyczajne zgromadzenie w Odańllku czlonków zwiqzku 
nauczycieli geografii wyżlIzych uczelni. 
Zahn v., prof. Nowy zaklad geograficzny uniwersytetu w Jenie. 
Curschmann, prof. Odezwa międzynarodowego wydzialu dla historji geografji. 
Tamss, dr. Nowa pisownia flamandzkich nazw miejscowości. 
Oeograficzne miesięczne sprawozdanie. 

prawozdanie z geograficznej literatury, w którem w dziale metematycznej geo- 
graEji i karlografji omawiana jest Międzynarodowa Mapa. Z niemieckich pię- 
ciu arkuszy. g.:Jtowe dotychczas są dwa NM. 33. Wiedeń i NM. 34. Wschod- 
nie Prusy. Jako trzeci arkusz w opracowaniu jest Monachjum. skutkiem 
czego brak jest jeszcze arkuszy Berlina i Hamburga. 


"GLOBUS"). 
I 
I 


Zeszyt 9/10. 
Passarge, prof. Opisy krajobrazów. 
Halbfass, prof. Hydrograficzne odkrycie na morzu pólnocnem. 
Miiller-Miny, dr. Morfologiczne spolltrzeżenia w górach ,sauerlandzkich (odnoga 
reńskich gór łupkowych). 
Lehmann, prof. Rysunek skal na artystycznej topograficznej mapie 
zwajcarji. 
K1ose, Assesor. Obllzar i zaludnienie Wenezueli, Alaski, Portoriko, Hawii i Filipin' 
Weber E. ZarYli zaludnienia we Franc;; od r. 1801 do r. 1926. Przyczyna. Następstwa. 


322 
- 


Langhaus, prof. Fryzyjskie narzecze w pónocnej Fryz;;. 
Sapper, prof. Warunki geograficzne staroamerykańskiej wYllokiej kultury i kul- 
tury kraju. (Zakończenie). 
Wittiech, dr. Liczebność ludności w Meksyku 1930 r. 
Hopfner, dr. Niemieckie mapy wybrzeża i morza poludniowej Ameryki, 
Leo J. "Kurollhio" i "Ogashio". WlIchodnio-azjatyckie międzyzwrotnikowe prqdy 
i ich zimne prqdy przeciwne. 
Oeograficzne, etnograficzne i pokrewne wyklady oraz ćwiczenia w polowie zimowego 
okrellu roku 1931/32 w niemieckiej wyższej 8zko/e środkowo europejllkiej. 
Oeograficzne miesięczne lIprawozdanie, 

prawozdanie z literatury geograficz/1ej, w którem pod 1. 344 omawiane sq geo- 
graficzne lItudja, Zakladu Oeografji w Poznaniu w r. 1927 zeszyt 2/3 oraz pod 
l. 345. Ormickiego "Życie gospodarcze Wschodniej i Pó/nocnej części Polski". 
... 


"GEODEZIST" Nr. 6, czerwiec 1931. 


\. 


" 


Błochin N. Iz proktiki wozdusznoj stereofotogroliczeskoj sjomki. (Z praktyki 
lotniczych zdjęć stereofotograficznych). 
Isakow K. Rekognoscirowko kart massztaba 1: 50000 pomoszczju oerosl1imkow. 
(Reambulacja mapy 1:50000 zapomocą zdjęć lotniczych). 
We wstępie autor mówi o koniecznościach stałego poprawiania map 
i o potrzebach utrzymywania ich w s.anie aktualności. następnie - o nowych 
żądaniach stawianych obecnie geodetom i topografom. Uważa. że używane 
dotychczas powszechnie sposoby reambulacji. zapomocą zdjęć stolikowych. 
nie są korzystne i nie zaspakajają całkowicie żądanych potrzeb. nie mogą zatem 
zadowolnić wymagań. jakie się stawia współczesnej mapie. Dlatego też mapa 
dzisiaj nie spełnia jeszcze swego wysokiego zadania. Jedynym sposobem 
istotnie korzystnym i dającym duże możliwości na przyszłość. jest - zdaniem 
autora - sposób reambulacji z zastosowaniem zdjęć lotniczych. daje bowiem 
pełną gwarancję wiernego obrazu. Zdjęcia stolikowe-twierdzi autor-mogą 
tyko dokładnie odtworzyć fragment sytuacji. natomiast błędu w sieci trian- 
gulacyjnej nie wyeliminują, a przeciwnie nowe sprawdzenie powtórzy błąd. 
zaś każde wznowienie nakładu powiększy go jeszcze. Po tych argumentach 
autor przechodzi do szczegółowego opisu reambulacji mapy 1:50000 z zasto- 
sowaniem zdjęć lotniczych w jednym z rejonów Ukrainy Sowieckiej w 1930 r., 
gdzie w drodze próby dokonene zdjęcia dały rzekomo wyniki nader pomyślne. 
Kagan W. O wyczislenji poprawocznych czlenow formuły Gousso-Kriugiero. 
(O obliczeniu wyrazów dodatkowych we wzorze Gaussa-Kriigera). 
Baszarin N. Po powodu tak nazywajemago sposobo prof. Krassowskogo po oprie- 
dieleniju istinnogo ozimuta. (Z powodu tak zw. sposobu prof. Krassowskiego 
o określeniu rzeczywistego azymutu). 
BaszariD P. (tłomaczenie) Opredielenje istinnogo azimuta iz gorizontalnogo ugła 
mieżdu Polarnoj i 
 Ursae minoris. (Określenie rzeczywistego azymutu z kąta 
poziomego między gwiazdą Polarną (Polaris) a 
 (Ursae minoris). .J 
Winos:radskij I. Metalliczeskij si gnał "Centr" Moskowskoj triangulacji I kłassa. 
(Metalowy sygnał "Centr" Moskiewskiej triangulacji I-go rzędu). 
Sopoćko A. O poli,onometriczeskich znakach. (O znakach poligonometrycznych). 
Alfa. Geodezija i kartografija na służbie Uroło-Kuznieckoj problemy. (Geodpzja 
i karlografja na służbie Uralsko-Kuźnieckiego problemu). 
N. K. Pieredacza koordinat czerez wspomogatielnuju toczku. (Przesłanie spółrzę- 
dnych przez punkt pomocniczy). 
N. K. Nowy je służby wremieni w Moskwie. (Nowe służby czasu w Moskwie). 
Ubanow N. Sochrannost' kart. (przecho\\ywanie map). 
L. D. K topograficzeskim rabotam Moskowskogo otdielenija Goszemtresta 
N. K. Zemo. (Przyczynki do prac topograficznych moskiewskiego oddziału 
"Goszemtrest" N. K. Zeme). 
NatansOD S. Ob izmierienii dliny prowołokoj iii lentoj. (O mierzeniu długoś:::i 
sznurem lub taśmą), 


323 
-
		

/s0042_0001.djvu

			Bazanow W. Organizacja ucnbno-proizwodstwiennogo prOCflssa p
 opytu Mos- 
kowskogo Oflodeziczeskogo lnstituta. (Orl!anizacja systemu celowego nauczania 
na podstawie doświadczeń moskiewskiego Insytutu Geodezyjnego). 
Jewstigniejew A. K woprosu o wojenno-topograficzesko} służbie w polskoj 
i rumunskoj armilach. (W sprawie zapytania o wojskowo-topograficznej słuł- 
bie w armjach polskiej i rumuńskiej). 
Beresniew I. Woprosy kartografii na l-om Wostoczno-sibirskom nauczno - usle- 
dowatielskom s}ezdie. (Pytania. dotyczące kartografii na l-ym Wschodnio- 
sybirskim zjeździe badań naukowych). 
Bibljografja. Kartograf ja Polszi. (Kartograf ja Polski) - dokończenie. Jest 
to tłomaczenie artykułu podpułkownika armji francuskiej De Marton- 
ne'a Edwarda. podana treść jest znacznie skrócona. Całość artykułu 
jednak znajduje się w redekcji "Geodezista" w Moskwie. Dokończenie zatem 
tego skróconego artykułu obejmuje następ. części: Wstęp. Podstawa geode- 
zyjna. Problem kartograficzny. Mapa 1:100000. Plany 1:25000. Mapy drob- 
niejszej podŁiałki: 1:300000. 1:750000. Krótka definicja stanu prac kart09ra- 
ficznych w Polsce. 


" 


Nr. 7, czerwiec 1931. 
Ot riedakcii. (Od redakcji). 
O r,adaczach planowo-ekonomiczeskogo otdiela tUl'nala. (O zadaniach działu 
miesięcznika dotyczącego planowości gospodarki). 
Gapoczko. O mietodie fotopoligonometl'ii F. W. Dl'obyszewa. (O fotopoIigono- 
metrycznej metodzie Drobyszewa). 
Rassadin D. lzmiel'enije uglow sposobom powtol'ienij. (Mierzenie kątów spo- 
sobem powtarzań). 
Uszakow. Nieskolko zamieczanij o poligonometl'iczeskich l'abotach. (Kilka uwag 
o pracach poIigonometrycznych). 
Sawin D. UPl'oszczionnyj mietod opl'edielenija azimuta ziemnogo pl'iedmieta. 
(Uproszczona metoda określenia azymutu przemiotu ziemnego). 
Lebiodiew. Mietod opticzeskogo montata pl'imienitielno k izgotowleniju l'epl'o- 
dukcij. (Metoda optycznego montażu w zastosowaniu do wykonywallia re- 
produkcyj). 
Smirnow K. Ritmiczeskij chl'onomi/Zt,. i ,.itmiczeskie signaty. (Rytmiczny chro- 
nometr i rytmiczne sygnały). 
Derblenięw C. Niw/elil'owka gOl'oda Tiflisa. (Niwelacja miasta TyfIisu). 
Mapjin. Wojenno topog,.aficzeskaja szkol a na nowom etapie. (Wojenno-topo- 
graficzna szkoła w nowym etapie). 
N. N. Nieskolno s/ow o wojskowej topogl'aficzeskoj slutbie. (Kilka słów o woj- 
skowej służbie topograficznej). 
I. B. Opl'iedielan/je widimosti tocziek s pomoszczju ,.iezinki. (Określenie wi- 
doczności punktów zapomocą gumy). 
Cziglani M. Dwuchsmienka. (Dwuzmianka). 
Mlelnikow. Odna iz luczszich. (Jedna z lepszych), 
Bazanow. Ol'ganizacija uczebno-pl'oizwodstwiennogo pl'ocessa po opytu Mos- 
kowskogo Oeodeziczeskogo instituta (pl'odolten/e). Organizacja systemu 
celowego nauczania na podstawie doświadczeń Moskiewskiego Instytutu 
Geodezyjnego (ciąg dalszy). 
Zbiorowe. .sl'oczno dadim karlu Bolszogo U,.ala. (Na termin wykonamy mapę 
Wschodniego Uralu - list otwarty). 
Wy.oc:kiJ W. prof. Po powodu pisma P. .szilowa (.sz/llo); zamieczanija 
k statie W. Wysockogo. Geodezist Nr. 4, 1931. (Z powodu pisma P. Sziłowa 
(Szyłło) - uwagi do artykułu W. Wysockjego - Geodezist Nr. 4. 1931). 
Chronika. (Kronika). 
Biblijografija. (Bibljografja). 


324 
- 


WYDAWNICTWA WOJSKOWEGO INSTYTUTU GEOGR.AFICZN..EGO. 
Sierpień - grudzień 1931 r. 


Mapa taktyczna 1.100000 
(wydanie dwubarwne) 
Pas 42 Słup 42 - Chinocz 
40 40 - Drohiczyn (Poleski) 
51 ." 39 - Rohatyn (wznow.) 
40 39 - Kobryń 
34 39 - Różanka (wInow.) 
39 23 - Buk 
39 40 - Chomsk 
41 40 - Wielka Hłusza 
41 39 - Dywin 
41 41 - Lubieszów 
33 28 - Sztum (Stuhm) 


(wydtłnie czterobarwne) 
Pas 43 Słup 41 - Maniewicze 
45 31 - Kielce 
31 35 - Przerośl 
36 34 - Łomża 
35 " 31 - Janowo-Nibork 
(Neidenburg) 
38 - Bóbrka (wIlIOW.) 
39 - Nowy Dwór (wznow.) 
" 42 - Szumsk (wznow). 


50 
33 
" 48 


Mapy 1.300 000 
Nowogródek 6 kolor. (wznow.) 


Mapy drukowane na zam6wienia autor6w lub instytucyj. 
Mapa kolejowa Polski w podziałce Mapa kolejowa Europy w podz. 
l :2000000 dla P. T-wa "Ruch". 1 :9000000 dla P. T-wa "Ruch N . 


\. 


\ 


325 
-
		

/s0043_0001.djvu

			KOMUNIKAT REDAKCJI 


WIADOMOŚCI ŻEGLARSKIE 
AVIS AUX NAVIGATEURS 


Służba Hydrograficzna Marynarki Wojennej 
Warszawa 



 



 ośoi geograficzne od Greenwich. Kursy i pe!ingi 
rze
z.ywi8te od 00 do 360 0 według !uchu wskaz6wkl ze.. 
ej liozone od mOrza. Granloe sektor6w latarń 

ł:;..
:iCh od morza. Głębok«;,ści w metrach przy śre- 
dnim 8tanle wody 


l. 


Wydanie V 


18/XII 


Rok 1931 


Edition V 


18/XII 


Annee 1931 


Service hydrographique de la Marine Polonalse 
WarszawlJ. (Varsovie) 


Longitudes geogr. Greenwich. Cour. et rel6vement. 
vrals O o - 360 o prie de la mer dana 18 S8n8 Cle 
I'aiguille d'une mantra. Limites des secteura des 
phares donn6s de la mer Profondeurs en mAtr.. 
reduiła au niveau mayan de la mer. 


\ 
Od niniejszego zeszvtu począwszy, będziemy 
dołączać dwa arkusze (32 str.) pracy mjr. Lipki, 
, pod tytułem "Fotogrametrja zastosowana do po- 
trzeb obrony kraju". Zostaje ona wydana, jako 
tom 7 "Bibljoteki Służby Geograficznt:j". 
Po ukazaniu się wszystkich arkuszy dołączy- 
my p. t. prenumeratorom okładkę. 
Książka ta ukaże się oddzielnie w handlu księ- 
garskim w październiku 1932 r. 


26. Zatoka Pucka. Usunięcie let: 
nich znaków morskich. (Urząd Morski 
3672/31). . Ż 
W częściowej zmianie Wiadomośc
 .
- 
glarskich Wyd. 11/31 pkt. 12. ogłasza Się IZ: 
l) W kanale d
jazdow'ym do portu 
w Pucku zostały zdjęte dWie pławy czar- 
ne stożkowe i dwie pławy czerwone drąż- 
kowe oznaczające ten kanał. 
2) Również została zdjęta .wiecha mor- 
ska, biała z czerwonym znakiem szczyto- 
wym Osi. naprzeciw znaków nabieżmko- 
wych w Osłaninie. 
Patrz Wiadom. ŻegI. Wyd. 11/31 pkt. 17. 


BAŁTYK. - MER BALTIQUE. 
26. Baie de Puck. Enlevement des 
signes d'ete. (Office de la Marine 3672/31). 
Conformement a la modification parti
l- 
le de I'Avis aux Navigateurs Edt. 11/31 
par. 12, on fait savoir: 
l) Dans le chenal d'entree au port de 
Puck on a procede. a I'enlevement des 
deux bouees noires coniques et des deux 
bouees rouges a perche qui determinaient 
ce chenal. 
2) La balise bIanche surmontee du si- 
I!ne rouge "Ost", qui se trouvait .en face 
des signes d'alignement a Osłanm a ete 
aussi enlevee. 
Voir Avis aux Navig. Edt. 11/31 par. 17. 


2. 
Do niniejszego zeszytu dołączamy, ze ,vzględu 
na aktualność tematu, mapę Mandżulji. Mapa ta 
należy do art., który. ukaże się w zeszycie 1/1932, 
pióra dr. Edwarda Banasińskiego. 


Pozycja przybliżona: 
tf' = 54° 39' 36" N. 
>- = 18° 29' 56" OsL 


3. 
Zapowiedziany w zeszycie 1i1930 r. naszego 
pisma K a t a log Punktów Stalych na terenach 
Rzplitej Polskiej, w opraco\vaniu mjr. Józefa Mi- 
chałowskiego i kp1. Tadeusza Sikorskiego ,vyjdzie 
niebawem, jako dwutomowe wydawnictwo książ- 
kowe. (Tom 8 i 9 "Bibljoteki Służby Geograficz- 
nej"). Tom 8 ukaże się w maju 1932 r. Wydanie 
tomu 9 jest przewidziane na listopad 193
 r. 
32& 
- 


3) Zdjęto pławę białą z czerwonym 
znakiem szczytowym Ost i napisem "Rzu- 
cewo O". 
Patrz Wiad. ŻegI. Wyd. I, poz. 7. pkt. 5. 
Pozycja przybliżona: 
tf' = 54° 42' 18" N. 
>- = 18° 29' 24" Ost. 
Mapy: pol. Nr. 1. adm. niem. Nr. 29 i 51. 
27. Zatoka Gdańska. Zmiana świa- 
teł przed wejściem do basenu południo- 
wego w porcie Gdynia. (Urząd Morski 
3672/31). 
W uzupełnieniu ogłoszenia podanego 
w. Wiad. ZegI. wyd. 111/31 podaje się do 
wiadomości. że na wyłożonych skrzyniach 
żelbetonowych przed wejściem do Basenu 
P?łudniowego w Gdyni. dotychczasowe 
białe światła błyskowe i stałe zamieniono 
na światła błyskowe czerwone (z błyskiem 
co 3 sekundy). 
Mapy: pol. Nr. 1. adm. niem. Nr 29 i 51. 
Szef Biura Hydrograficznego: 
K. Śliwf!Tski, kpt. mar. 


Position approximative: 
tf' = 54° 39' 36" N. 
A = 18° 29' 56" E. 
3) La boue
, bIanche 
.urm
nt
e du si- 
gne rouge "Ost portant I mscnpŁ10n "Rzu- 
cewo O" a ete enlevee. 
Voir Avis aux Navig. Edt. 1. par. 7. pos. 5. 
Position approximative: 
tf' = 54° 42' 18" N. 
). = 18° 29' 24" E. 
Cartes: pol. Nr. 1. aIIem. Nr. 29 et 51. 
27. Golfe de Gdańsk. Change- 
ment des feux a l' entree du bassin sud du 
port Gdynia. (Office de la Marine 3672/31). 
Comme completement a l'Avis aux Na- 
vigateurs Edt. III/31. on fait connaitre que 
les feux blancs a eclat ainsi que les feux 
fixes des caissons en beton arme qui se 
trouvent avant I'entree au Bassin Sud 
a Gdynia. ont ete remplaces par des feux 
rouges a eclat (avec ecIat chaque 3 sec.). 
Cartes: pol. Nr. I, aIIem. Nr. 29 et 51. 
Le Chef du Bureau Hydrographique: 
K. Śliwf!Tski, Li. de Vaisseau
		

/s0044_0001.djvu

			\ 


OMYŁKI DRUKU DO ART. T. ZUBRZYCKIEGO 


p. t. "Zagadnienia Hydrograficzne na Międzynarodowym Kongrllie 
Geografów w Paryżu", ZISZ. 3/31. 


Na str. 219 we wierszu 17 od dołu i w następnych należy zastąpić wyraz 
"odpływ" przez ..opad" - i odwrotnie.
		

/s0045_0001.djvu

			Str. wiersz jest 
269 17 5 005 77 
l 
269 20 - 100 000 
269 22 brakuje uwaga: 


271 


15 - 18 


271 
273 
274 
274 
275 
276 
280 
280 
282 
282 
283 
286 
287 
288 
290 
296 


24 
32 
21 
36 i 37 
27 
11 
34 
35 
18 
19 
13 
34 
23 
4 
35 
23 od dołu 


297 
297 
298 


r 
 
I 

. 
a2 (2) k 2 
k a 
Minmum 
k 2 . ka 
dk 
k 2 = 
a 2 
- 1 2 


w 


W 
Pl [W2 1»2] 
funcji 
S 
2.4 
gzie 
zadanie takie 


ma być 
5.15628 
l 
70 000 
Daleko korzystniej przedstawia się ten 
stosunek dla siatek rombicznych. przy zasto- 
sowaniu do obu siatek planu obserwacyj we- 
dług teorji Sc
reibera. 


u 


I fi 
I 

. 
a2 (2) kI 
ka 
Minimum 
kI 
dkl 
kI = 
al 
+ 1 2 


\ 


:> 


Wl 
W2 
Pl [1»1 1»2] 
funkcji 
s 
3.4 
gdzie 
Jest to już wyrażnie zadanie konstrukcyjno- 
budowlane, które... .. 
po słowie ..błędów" - ..budowli" 
we wstępie 
Zamiast podanego sposobu sztukowania słu- 
pów głównych wież triangulacyjnych. uwa- 
żam za korzystniejsze w budownictwie tego 
rodzaju zastosowanie wiązadeł pierścienio- 
wych. które wyrabia fabryka ..Aligator" 
w Oslo (przedstawicielstwo na Polskę - inż. 
M. Warth w Warszawie. Chłodna 4). 
Wiązadło takie zastępuje działanie kli- 
nów. jak to pokazane na rysunku. 
::I:: OS .025 
::I:: OS .017 
::I:: OS .006 
::I:: OS .001 


31 od góry opuszczono 
31 .. w punkcie a, b. c 
Uzupełnienie artykułu: 


303 
303 
303 
303 


10 od dołu 
12 
12 .. 
13 


::I:: 0".025 
::I:: 0".017 
::I:: 0".006 
::I:: 0".001 


I
		

/s0046_0001.djvu

			Str. wiersz 
259 19 
267 16 
267 17 
268 5 


268 13 
268 14 19 
268 24 
269 12 
269 14 


OMYŁKI DRUKU 
Z Nr. 4 -1931. 


jest 


log b 
l 
- 3 
l 
= V3 


ma być 
log c 
2 
3 
1 

 


opuszczona uwaga: Przyjęcie tylko jednego równania warun- 
kowego. to jest jednej zmiennej na B. jest 
jednoznaczne z przyjęciem w miejsce błędu 
jednostkowego P-o wartości P-o V 2 n 
Chodzi nam o porównanie między sobą 
dokładności sieci bazowych trójkątowych 
i rombicznych dla tej samej ogólnej ilości 
obserwacyj s. To znaczy dla siatek złożo- 
nych kolejno z jednego trójkąta. z n trójką- 
t6w i z n rombów kąty mierzone będą z wa- 
gą s/3. s/3 n i s/6 n. - - 
Zwykle błąd wzalędny otrzymuje się 
w ten spos6b. że bierzemy pod uwagę tyle 
równań warunkowych ile jest trójkątów po- 
mierzonych. to jest dla sieci składających 
się z jednego trójkąta. z n trójkąt6w i z n 
romb6w. kolejno jeden warunek. n warun- 
ków i 2n warunków i zamiast wartości P-o 
wstawiamy kolejno wartości P-o. P-o V-; i P-o 
11211: W ostatnim wypadku różniczkujemy 
osobno względem BI' B 2 i t.d. i dopiero w osta- 
\' tecznym wzorze zakładamy BI = /32 = Bil. 
2 
3 


l 
3 
l 
113 
log ({}.) 
l 
V3 


l 
log 11 3 9.76144 


l/
 


log (dziesiętny) 
1/; 
log l / 
 9.911 95
		

/s0047_0001.djvu

			"ŻÓŁTE KSIĄŻKI Z TRZEMA TRÓjKĄTAMI" 
\ 


>\, 


I, 
...
. .. 


, . 


BIBLIOTEKA SŁUŻBY CiEOCiRAFICZNEJ 
WYCHODZĄCA STARANIEM I SUMPTEM SEKCJI 
GEOGRAFICZNEJ TOW ARZYSTW A WIE- 
DZY WOjS
OWEj W W ARSZA WIE 
\ 


WYDAJE PRACE, WCHODZĄCE W ZAKRES: 
GEOGRAFjl, GEOLOGjI, GRAFIKI, FO- 
TOGRAMETRjl, KARTOGRAFjI, TERE- 
NOZNAWSTWA, TOPOGRAFjl, TRIAN- 
GULACji, UJMOWANIE ZE STANOWI- 
SKA POTRZEB WOJSKOWEj SŁUŻBY 
. GEOGRAFICZNEJ LUB OGÓŁU WOJSKA. 


.. 


DO NABYCIA W KSIĘGARNI
 WOJSKOWEj UL. 
NOWY-ŚWIAT 69 I W SAMOPOMOCY INWALIDZKIEJ 
UL. SIENKIEWICZA 2, LUB W SEKCJI GEOGRAFICZ- 
NEj TOWARZYSTWA WIEDZY WOJSKOWEj UL. 
WILCZA. 64. 


.
		

/s0048_0001.djvu

			i 


:ł. 


ł } 
'" .;ł.ł 
..."", .
':j.. 

 
1 


,fi 


f 


,. 
l,
, 
f , 



 41- 


1. 


'f 



. 
, .J ... 
i 


,- 


"<. 



\ 
,' 


. \.,.ł! 

 

 ,1 


." j: 
'" 'r !.
'., 
..
 .:
... , 
,. 
,', '" 
I 
. 
, ... \ 

 


I 


>1 ,i. 
1:11';' 
ł' " 
ł' T "'-tl;.. 
..... p . 
t:.t t,
 


',- ;j) 


1.. )', " 

.
 .
:.. , 
!i' 


"J 
...
:j, 
'.,," 


t 
j'.
. 
.. 
.. 
'" 
 " 
" .. 
" , f 
'! 

. j" 
" .. 
! 
 

 

r..Y 
"!r," 
 
.. 


... ,'$ 
" 
", " 


I 



 11 
J 
.. 


t ,l, 


1111' 


1.. 


-.;r.-- 



. J; 


lot. 


'-" 


" 


......, 


" 


.'j;/' 
.. ..
 
(. 


.'" 


.. 


1". ''1' 


j 


. 


':f/A' · 
- .& .. 
--6. .Jljrr....- 
.ł..
 ...
 
· A 
... 



 


':'-" i...... 


" 


';ł;. 



.. 


;
 



;;v.\",,,,,,,,,,,,,, 


\ 
\. 
',. 


" 


$ 


;( 


... 
;..r 
t t;. .." 



 



) ł. "'." 
{ 
.i. '-, I 
. 

 
.'\
 

 


.. 
.....' 


-t!(, 
 .;'{ 
.ł.t. 't , ł" 4.- 
,,'')' , 
!lo! * ,t --" ł. 


, 
'" 


.
 
łf.".,. 


;ł ttł 
-'}. .. 

, -.t ''f.ł" 
" 
'ł 
.... " 
.. 
.. 



'.l 


r 


..-..ł"'Y' 


. 


l 


ił. 


ił:
 


.... 



 


l. 


.t 
,I 


-I 


. 
... 


t 

 
,)I 

f 


a", 
.'Oj ,... 


" l 
" ' ,
 


t. 



 
, 
>I!< 


A 




 


1: 


7 .. l> 
'"" 
ł 
... <- ...... 



,